Elektrownie jądrowe są passé!
65 procent Polaków uważa, że rosyjska inwazja na Ukrainę i jej konsekwencje powinny być impulsem do przyspieszenia zielonej transformacji. 83 procent respondentów twierdzi, że jeśli w najbliższych latach nie ograniczymy radykalnie zużycia energii i towarów, czeka nas globalna katastrofa. 65 procent ankietowanych opowiada się za indeksowaniem cen energii do poziomu zużycia w każdym gospodarstwie domowym (co oznacza, że im więcej energii zużywa dane gospodarstwo, tym więcej za nią płaci) – wynika z sondażu opublikowanego przez Europejski Bank Inwestycyjny.
Najnowszy sondaż United Surveys dla DGP i RMF pokazuje, że 60 proc. Polaków nie zamierza zmniejszać zużycia energii. Oszczędzanie deklaruje 37 proc. Pytanie zadano w kontekście rosnących cen energii i możliwych podwyżek taryf.
Czy zamierzasz w najbliższym czasie w swoim gospodarstwie domowym:
Biznes opowiada się za „zieloną energią”, bo są dotacje (na razie).
W Hiszpanii większość wielkoskalowych farm fotowoltaicznych to są setki hektarów. Dzisiaj w wyniku wycofania dotacji każda z tych farm jest gotowa do sprzedaży za 1€, dlatego, że właściciele musieliby dopłacać w obecnym układzie cen energii elektrycznej.
W mechanizmach rynkowych pojawiły się ceny ujemne. Rynek spotowy jest oparty o koszty krańcowe czyli najniższy koszt wytworzenia w danych warunkach. Koszt jest wartością obiektywną.
Zasady obrotu czymkolwiek w rynku towarowym są takie, że ten kto oferuje produkt po cenach dampingowych powinien być ścigany z mocy prawa. Co robi z cenami ujemnymi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów?
UE wypracowała nową definicję przedsiębiorcy. Jest to taka osoba, która czeka na dotacje określone przez polityków. To jest bardzo ekstrawagancka definicja, na którą UE przez lata pracowała i wskutek czego jest obszarem o najniższym wzroście gospodarczym na świecie od kilkunastu lat!
Wielu młodych polskich przedsiębiorców, którzy osiągają jakiś sukces, starają się wyprowadzić swój biznes z Polski, żeby funkcjonować w jakiś normalnych przewidywalnych ramach prawnych.
Kiedy we Francji słońce mocniej zaświeciło i nagle pojawił się dramatyczny nadmiar energii fotowoltaicznej, a elektrowni jądrowych nie udało się tak szybko wyłączyć. Wtedy Francja wypchnęła awaryjnym mechanizmem energię do Niemiec, płacąc Niemcom za każdą MGWh przyjętej energii 12 000 €, czyli około 50 000 zł za 1 MWh, która normalnie kosztuje 500 zł!
Spalanie gazu w układach otwartych, czyli szybkich turbinach interwencyjnie wchodzących wtedy, kiedy szybko zanika wytwarzanie energii elektrycznej ze słońca, bo kończy się dzień lub flauta między 18 a 20 jest nieefektywne.
Spalanie w układzie otwartym bez odzysku ciepła jest nieefektywne, bo znacznie efektywniej można wykorzystać w przemyśle chemicznym.
Ślad węglowy określa ile jest mg węgla w wyrobie. Ten wskaźnik dla fotowoltaiki wynosi 13,6, dla farm wiatrowych 12,8, natomiast dla energetyki jądrowej 3,4. Stąd wynika co powinniśmy rozwijać jeśli chodzi o ślad węglowy.
Obiektywną miarą podejmowania decyzji w co inwestować jest zwrot z inwestycji czyli Energy on return on investment. Dla energetyki jądrowej ten wskaźnik wynosi 75, energetyka na gazie ziemnym 33, na węglu 28, a na węglu brunatnym prawie 30; wiatr na poziomie 6-8, fotowoltaika 8, na wodorze jest 0,5.
Inwestując 1 dolara w energetykę jądrową dostaję 75 dolarów zwrotu.
Elektrownie jądrowe to przeszłość!
Źródła bazowe energii elektrycznej powinny być zawsze dyspozycyjne. Do takich źródeł należą elektrownie na węgiel, gaz i energia jądrowa. Dostawy gazu są niewystarczające. Zapewnienie energii jądrowej w Polsce na poziomie 5% będzie możliwe dopiero po roku 2040. Ze względów bezpieczeństwa energetycznego warto nawet płacić więcej za węgiel poza opłacalnością ekonomiczną.
Koszt dostarczonej energii to 500-600 zł/MWh. Koszt niedostarczonej energii w roku 2017-2018 to około 20 tysięcy zł/MWh wynikający ze strat.
Amerykanie zrezygnowali z energii atomowej bo to było drogie, był problem z paliwem kupowanym (do tej pory) od Rosjan. W 2020 roku USA kupiły paliwo do elektrowni jądruwych za 1mlrd $. Problem z budową długoterminowych składowisk – w górach zbdowanych ze skał granitowych.
Niemcy miały stare bloki jądrowe nie nadające się do odbudowy/remontu i nie miał kto je odbudować. Koszt nowych jest bardzo duży.
Francja ma bardzo dobrą technologię EPR 1600 (europejski reaktor ciśnieniowy: blok o mocy 1600 MW). Mają wysoie standardy bezpieczeństwa. Francuzi rozpoczęli budowę elektrowni w Finlandii w 2005 roku, a zakończyli w 2023. Koszty były niebotyczne.
Azjatyckie projekty muszą najpierw otrzymać europejskie pozwolenia i certyfikaty.
Plan budowy jednej lub dwóch elektrowni jądrowych budowanych z bloków to fantasmagoria.
Gazowo-parowy blok o mocy 1 GW kosztuje około 4-5 mld zł.
Tej wielkości blok węglowy, który jest bardziej elastyczny od gazowego, kosztuje 7 mld zł. Natomiast blok elektrowni jądrowej to koszt 40 mld+!
Budowę elektrowni jądrowej potrafi kontrolować tylko kilka firm na świecie. Na przykład specjalną stal należy zamówić na trzy lata do przodu. Realizacja powinna się odbywać w systemie zaprojektuj i wybuduj, gdzie projektant bierze odpowiedzialność za cały proces realizacji aż do uruchomienia.
W Polsce zamówiono plan budowy (nie elektrownię jądrową) czyli projekt. Potem w oparciu o ten projekt starano się poszukać firmę, która dostarczy blok i go zbuduje. Nie postawiono dostawcy tego projektu wymagań.
Minister Maciej Bando ds. infrastruktury strategicznej był pytany jak to się stało, że amerykański dostawca, w którego my celujemy, Czesi wyrzucili z przetargu, a my nie. Minister odpowiedział rozsądnie i szczerze, że Czesi postawili warunki, których nie był w stanie spełnić ten dostawca. My nie postawiliśmy żadnych warunków.
Małe elektrownie jądrowe typu SMR istnieją dopiero w laboratoriach, które pracują bardzo wolno, a nawet plajtują. Prototyp zaczęto budować w stanie Utach. W Polsce KGHM podpisało umowę na budowę 7 reaktorów. W międzyczasie firma splajtowała co było wiadome od kilku lat.
W Europie i w USA elektrownie jądrowe należą do schyłkowych technologii. Niepomiernie wzrosły koszty i strach po katastrofie w Fukushimie, która trwa od 2011 roku! Setki ton wody chłodzi stopione reaktory i ta napromieniowana woda jest zrzucana do oceanu – podobno to nie szkodzi – tak twierdzą eksperci. Skutki katastrofy w Fukuszimie będą trwały kilka tysięcy lat!
Odnawialne źródła energii dzielimy na typy:
A – elektrownie biomasowe, biogazowe i wodne; one nie zależą od warunków pogodowych; natomiast zależą od zasobów, których nie ma dużo. Mogą wygenerować ok. 8% energii.
B- panele fotowoltaiczne
C – elektrownie wiatrowe lądowe;
D - elektrownie wiatrowe morskie;
Tutaj nie ma ograniczenia paliwa, ale są zależne od czynników pogodowych. Rok ma 8760h. Panele fotowoltaiczne są wykorzystywane 900h w Polsce, natomiast wiatraki lądowe to 2200h, a wiatraki morskie na Bałtyku to 3000h.
Błędy związane z przewidywaniem produkcji energii wynoszą 30%.
Fizyk Einstein powiedział, że energii elektrycznej nie można magazynować, bo jest to ruch elektronów. Czy ruch może być bezruchem? Największy w Polsce magazyn energii elektrycznej liczy około 400 MWh. Na przykład blok elektrowni w Kozienicach o mocy 1100 MW ładuje taki magazyn w 20 minut.
W magazynach chemicznych w smartfonach ładując baterię „przesuwamy” elektrony z jednej elektrody na drugą.
W wielkim uproszeniu:
Generator wytwarzający prąd elektryczny, jest napędzany turbiną parową, pracuje jak pompa elektronów, która zasysa elektrony z ziemi i przesyła do odbiorców. Parę bierzemy ze źródła ciepła, którą tworzymy z węgla albo gazu.
Jesteśmy w tunelu, ślepej uliczce, z którego nie ma wyjścia, bo są prawa fizyki, które stanowią ograniczenia.
Przykładowo w dwóch pierwszych niedzielach marca operator systemu PSE wyłączył wiatraki i panele, 800 MW i 1800 MW ze względu na koincydencję wiatru i słońca.
Podobno wodór ma uratować transformację energetyczną, bo wodór można magazynować. Są dwa problemy:
- produkcja wodoru jest dość kosztowna – produkcja z gazu; to jest wodór „szary”, a my potrzebujemy „zielony” ze względu na emisję CO2.
Zakładamy, że nadmiar energii z wiatraków będzie kierowany na elektrolizę – sprawność około 60%.
- jest problem z przesyłaniem wodoru, który jest „złośliwy”. On jest w stanie penetrować wszystkie warstwy zbiornika. Napełniony bak wodorem – po 2h już by go nie było, bo atom wodoru jest tak mały.
Na przykład zbiornik do przechowania 5kg wodoru ważył 120kg. Był to zbiornik wielowarstwowy z tworzyw sztucznych – Toyota Mirai I.
Poza tym wodór powoduje kruchość materiałów.
Niemcy w 1936 roku w zakładach Heinkel’a zbudowali turbinę wodorową, która rozsypała się po roku. Wodór bardzo szybko się spala. Można wodór przechowywać w ogniwach paliwowych o mocy 100-200 kW. Zamiast elektrowni w Kozienicach potrzebne byłoby 11000 takich ogniw paliwowych.
Trzeci pomysł to spalanie wodoru w turbinie tak jak spala się gaz. Niestety szybkość spalania powoduje eksplozję.
W związku tym sens ma węgiel kamienny i gaz jeśli będzie dostępny.
Nasza sieć energetyczna jest w dosyć dobrym stanie porównując standardy zachodnioeuropejskie.
Planowane stare elektrownie uwzględniały planowanie odpowiednich sieci.
Natomiast źródła odnawialne są budowane w bardzo dziwnych miejscach. Problem nie polega na tym, że sieci łączące te źródła są niewykorzystane nie dlatego, że sieci są słabe, ale jest za dużo energii, która nie może być wykorzystana przez odbiorców.
Panele fotowoltaiczne nie są opłacalne dla prosumentów.
Prosumenci ryzykują ponieważ muszą prowadzić konserwację i przeglądy instalacji. Trzeba wykonywać zdjęcia i sprawdzać efekty termiczne na panelach – kamery termowizyjne. Prosumenci mają ubezpieczone domy i instalują panele za 20 tysięcy na domu o wartości 1mln. W ogólnych warunkach ubezpieczenia jest napisane: nie jest zalecane instalacji paneli na dachach. Raz w roku należy przeprowadzać badania kamerą termowizyjną i przegląd.
Tanie panele mogą pracować 6-8 lat, a potem trzeba je utylizować. Problemem jest tania płyta, na której montowane są płytki fotowoltaiczne, która po iluś latach będą się wypaczać i mogą pękać płytki.
W pewnym momencie dochodzimy do ściany, na której jest napisane: prawa fizyki. Tych nie da się przeskoczyć!
Atom to przeszłość! Prof. Władysław Mielczarski (Politechnika Łódzka) w "Rozmowie Niekontrolowanej" – rok temu
https://www.youtube.com/watch?v=TdqFz5f1isA
Wiadomość z ostatniej chwili
Wojciech Brzeziński 3 listopada 2025, pisze:
W nowym memorandum Bill Gates przekonuje, że kryzys klimatyczny nie doprowadzi do "zagłady ludzkości", a świat powinien dokonać "strategicznego zwrotu" - od obsesji na punkcie redukcji emisji ku walce z biedą i chorobami. Zdaniem współzałożyciela Microsoftu należy inwestować w to, co najbardziej poprawia ludzkie życie - także w technologie, które realnie obniżają emisje, zamiast w "nieefektywne ambicje polityczne". Słowa miliardera zderzyły się jednak z ostrzeżeniami ONZ o przekroczeniu klimatycznych punktów krytycznych.
Na marginesie
Reaktory wysokotemperaturowe chłodzone gazem
HTGR (High Temperature Gas-cooled Reactors)
Do czego mogą służyć i czym różnią się od reaktorów lekkowodnych?
(Mariusz. P. Dąbrowski, Narodowe Centrum Badań Jądrowych)
Reaktory wysokotemperaturowe, mogą pracować w wyższych temperaturach niż obecnie stosowane reaktory II i III generacji (głównie reaktory lekkowodne LWR – Light Water Reactors); można je zaliczyć do tzw. IV generacji reaktorów jądrowych. Generacja IV charakteryzuje się większym bezpieczeństwem, lepszą ekonomią, znaczną redukcją ilości odpadów radioaktywnych oraz większą odpornością na możliwość rozprzestrzeniania materiałów mogących służyć do produkcji broni jądrowej.
Reaktor HTGR posiada charakterystyki bezpieczeństwa, które pojawiają się niezależnie od możliwych awarii i błędów obsługi. Najważniejszą charakterystyką jest samoczynna regulacja mocy reaktora gwarantowana silnym ujemnym sprzężeniem zwrotnym pomiędzy temperaturą rdzenia a reaktywnością. Polega ona na tym, że niewielki wzrost temperatury rdzenia dzięki naturalnym procesom fizycznym, powoduje natychmiastowe zmniejszenie reaktywności, co z kolei prowadzi do natychmiastowej stabilizacji lub zmniejszenia się mocy reaktora.
Z drugiej strony, niewielkie obniżenie temperatury rdzenia powoduje natychmiastowy niewielki wzrost reaktywności i w konsekwencji, także mocy reaktora, pozwalając na powrót do stanu stabilnej pracy reaktora. W reaktorze HTGR nie może zatem pojawić się nieograniczony wzrost (często nazywany “ekskursją”) mocy, który mógłby (tak jak w reaktorach niższych generacji, gdzie stosuje się tzw. “chwytacz stopionego rdzenia”) doprowadzić do zniszczenia lub stopienia się rdzenia.
Ważną charakterystyką bezpieczeństwa reaktorów HTGR jest możliwość samoczynnego odbioru tzw. ciepła powyłączeniowego z rdzenia reaktora po utracie substancji chłodzącej, czyli uniknięcie jednego z głównych problemów jaki pojawił się po awarii reaktora w Fukushimie. Dzieje się wskutek naturalnych procesów fizycznych przewodzenia ciepła najpierw przez otaczający rozgrzane pręty paliwowe blok grafitowy o dużej pojemności cieplnej, a potem poprzez odprowadzenie ciepła z rozgrzanego grafitu, poprzez osłony reaktora, do otoczenia za pomocą promieniowania cieplnego. Dla porównania, w reaktorach LWR proces chłodzenia awaryjnego wymaga zastosowania tzw. awaryjnego systemu chłodzenia rdzenia, który musi być włączony przez człowieka.
Użyta do chłodzenia substancja - gazowy hel - w przypadku reaktorów HTGR ma także znaczące walory bezpieczeństwa w porównaniu z używaną w większości reaktorów niższych generacji wodą. Otóż hel jest gazem szlachetnym, który w zwykłych warunkach nie wchodzi w reakcje chemiczne z innymi substancjami, w związku z czym nie ma zagrożenia wybuchem w przypadku awarii tak jak ma się to z wodą, która reaguje z metalowymi koszulkami (osłonami) prętów paliwowych, utleniając je, co z kolei powoduje powstanie wybuchowego wodoru (ta sytuacja miała miejsce w Fukushimie).
Reaktory HTGR mają jeszcze jedną ważną charakterystykę bezpieczeństwa, która zapobiega możliwości wydostania się substancji promieniotwórczych, produktów reakcji rozszczepienia do otoczenia. Ta charakterystyka pojawia się dzięki systemowi barier otaczających uranowe paliwo we wnętrzu rdzenia reaktora, a ściślej w pastylkach paliwowych. Mianowicie, paliwo jest produkowane w postaci wielowarstwowych kuleczek o średnicy ok. 1 mm i nazywane TRISO (TRIstructural-ISOtropic). Cząstka paliwa składa się z wewnętrznej części (o średnicy ok. 0.6 mm) zawierającej materiał rozszczepialny (jądro), który jest otoczony kolejno przez: pierwszą warstwę węgla pirolitycznego o małej gęstości, drugą warstwę węgla pirolitycznego o dużej gęstości, trzecią warstwę ceramicznego i odpornego na wysoką temperaturę węglika krzemu i w końcu czwartą warstwę węgla pirolitycznego o dużej gęstości.
https://ceramics.org/ceramic-tech-today/from-new-fuels-to-waste-disposal-next-gen-nuclear-reactors-depend-on-advanced-ceramics/
Wymagania bezpieczeństwa powodują,że reaktory HTGR projektowane są na moc mniejszą niż reaktory LWR. Reaktory LWR mogą mieć moc od kilkuset nawet do 3000 MW, moc HTGR to maksymalnie 600 MW, a pożądaną dla polskiego przemysłu chemicznego i paliwowego jest jednostka 180 MWt(Megawatów termicznych). HTGR mogą wytwarzać prąd elektryczny, ogrzewać budynki, służyć do odsalania wody, dostarczać ciepło dla procesów przemysłowych, jak również (przy pracy w bardzo wysokiej temperaturze ok. 1000 °C) służyć do produkcji paliwa przyszłości jakim jest wodór.
https://www.gohtr.pl/Reaktor-HTGR.html
20 kwietnia 2025 r. Projekt GEMINI 4.0 dobiegł końca, stanowiąc ważny kamień milowy w rozwoju technologii jądrowej nowej generacji do zastosowań przemysłowych. Ta europejska inicjatywa, która wystartowała w czerwcu 2022 roku, odbyła swoje ostatnie spotkanie projektowe w Lyonie we Francji, gromadząc ponad 30 uczestników w biurach Framatome oraz 10 dodatkowych uczestników online.
Projekt GEMINI 4.0 potwierdził, że reaktory HTGR oferują konkurencyjne i bezpieczne rozwiązanie w zakresie poligeneracji, czyli jednoczesnej produkcji ciepła przemysłowego, energii elektrycznej i wodoru z jednego źródła.
https://gemini-initiative.com/gemini-4-0-building-the-foundation-for-europes-htgr-energy-future/
Michel Pasquet, koordynator projektu GEMINI 4.0, przedstawił kluczowe projekty GEMINI 4.0, w tym polską inicjatywę HTGR-POLA, której budowa ma rozpocząć się w 2028 roku.
https://gemini-initiative.com/25548-2
tagi: energia atomowa energia elektryczna zielona energia elektrownie jądrowe reaktor htgr
|
|
Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 09:00 |
Komentarze:
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 09:33 |
Fizyk Einstein powiedział a Niemcy zbudowali samolt według jego pomysłu. Pilot oblatywacz przeżył bo samolot za wysoko nie poleciał ;-)
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 18 listopada 2025 09:33 |
| 18 listopada 2025 09:51 |
Nie wiem czy to żart z fizyka Einsteina czy z Niemca. ;)))
Proszę się wytłumaczyć. ;)
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska 18 listopada 2025 09:51 |
| 18 listopada 2025 10:50 |
Einstein jak występował w Pruskiej Akademii Nauk był Niemcem ;-)
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 11:20 |
TOP SECRET
Katastrofy w Czarnobylu i Fukushimie spowodowane zostały przez to, że w reaktorach wzbogacano/przerabiano uran dla celów militarnych.
I taka możliwość wykorzystania elektrowni jądrowych jest największą przeszkodą w ich budowie w Polsce ;-)
|
pike @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 12:14 |
Najpierw dobrze wiedzieć jak jest w obecnym systemie energetycznym
Warto posłuchać fachowca, który wyjaśnia jak jest teraz (jak chłopu na miedzy i nie trzeba
mieć wiedzy technicznej)
https://www.youtube.com/watch?v=QjMHvbUeZX8
Ma być zawsze tak w każdej chwili:

Te zielone techniki wytworzyły tak ogromne ilości energii , króre są wciskane
do systemu nie dla nich stworzonego. Prawa strona wagi j.w. Ten nadmiar jest
niepotrzebny. Jesli się go wciska do systemu to mamy nierównowagę i rozwałkę.....
Aby ratować system energetyczny trzeba wyłączac sieci - nawet sąsiednich państw w Europie
Co spotkało Hiszpanie w tym roku . Nie mieli prądu w całym kraju...........
Na szczęscie nasi systemowcy jeszcze się bronią przed tym szaleństwem...
|
|
Andrzej-z-Gdanska @atelin 18 listopada 2025 09:57 |
| 18 listopada 2025 12:27 |
Dzięki. :)
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 18 listopada 2025 10:50 |
| 18 listopada 2025 12:30 |
A ja myślałem, że był żydem i dlatego uciekł ze "swojej" ojczyzny.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 18 listopada 2025 11:20 |
| 18 listopada 2025 12:32 |
Podobno HTGR utrudnia tą produkcję uboczną.
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 13:14 |
Czegoś nie rozumiem: podaż jest większa od popytu a cena elektryczności rośnie ??? ;-)
|
emirobro @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 16:33 |
Tytul jest kontrowersyjny. Amerykanie mysla o budowie setek nowych elktrowni jadrowych potrzebnych dla odbudowywanego przemyslu oraz nowych centrow danych (Data Centres). Reaktory wysokotemperaturowe chlodzone gazem (HTGR) sa bardzo obiecujace w nowym ulepszonym wydaniu i z paliwem TRISO-X. Pierwsza poludniowo afrykanska wersja tego reaktora jakos nie wypalila.
Dla zainteresowanych proponuje ten filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=iXj4MFQmwvE
The Tiny Nuclear Reactors America Is Betting Everything On
https://www.youtube.com/@CoreMemoryVideos
In this episode, we go inside Standard Nuclear, a startup using Oak Ridge research to mass-produce TRISO fuel, a next-generation material that makes reactors smaller, safer, and meltdown-proof.
W Polsce i Kanadzie stawia sie na AP1000 (Choczewo) oraz na BWRX-300.
|
chlor @Henry 18 listopada 2025 13:14 |
| 18 listopada 2025 17:37 |
Ktoś kiedyś na tej stronie jasno wytłumaczył skąd się bierze cena prądu, niestety niewiele pamiętam. W każdym razie z popytem i podażą niema ona nic wspólnego.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @pike 18 listopada 2025 12:14 |
| 18 listopada 2025 17:39 |
Częstotliwość to podstawa i do tego synchronizacja systemu.
Dziki za link. Odsłucham później.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 18 listopada 2025 13:14 |
| 18 listopada 2025 17:41 |
Tak mają monopoliści!
|
|
Andrzej-z-Gdanska @emirobro 18 listopada 2025 16:33 |
| 18 listopada 2025 17:50 |
Dzięki! Tytuł ma być kontrowersyjny, bo taka jest sytuacja.
Amerykanie mysla o budowie setek nowych elktrowni jadrowych...
Chyba to będą małe, lokalne elektrownie nowego typu, bo to ważne dla AI.
Ogólnie jest to "zabawa" dla bogatych i mających czas. To są często obiekty w fazie projektu i do budowy sprawnych i bezpiecznych elektrowni droga daleka, a po drodze same przeszkody - jak to w życiu.
"Nasz" projekt HTGR ma się rozpocząć w 2028 roku! - a gdzie realizacja? Po drodze kilka rządów, które "wspólnie" będą się unieważniać.
|
pike @Henry 18 listopada 2025 13:14 |
| 18 listopada 2025 18:10 |
Bo w Brukseli skorumpowane gałgany siedzą.
Nie ma czegoś takiego jak tania energia.
Bo początek technologiczny paliw zaczyna się w kopalniach.
A w zielonym ładzie są kopalnie dewastujące środowisko w
ogromnej skali.
Dlatego pozwolili ten interes przejąć Chinom…
Te nowe technologie nie zapewniają ciągłości dostaw energii.
A wyprodukowali ogromne ilości paneli i wiatraków i magazynów itp.
I za to trzeba zapłacić…
W panelach fotowoltaicznych mamy już moc 5 elektrowni Bełchatów - i co z tego….
A przecież są stare już sieci energetyczne, które wymagają remontów i rozbudowania….
Wystarczyłaby jedna elektrownia węglowa bez emisyjna ( w takiej nie ma kominów)
w Zagłębiu Lubelskim i miała by Polska zapasy energii na wiele lat…
Z elektrowni jądrowej nie będzie w Polsce energii przez co najmniej 15 lat..,
W Finlandii budowali elektrownie jądrową (1600 MW) przez 18 lat (od 2005 roku)
|
|
MarekBielany @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 18:17 |
Dzięki za zarys. Doceniam pracę, ale kontrowersji nie dostrzegam, za to wersji kontrowanie to tak:
przeszłość,
teraźniejszość
i
przyszłość [?].
Co kolega wyraził w podsumowaniu: ... które "wspólnie" będą się unieważniać.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @MarekBielany 18 listopada 2025 18:17 |
| 18 listopada 2025 18:46 |
Również dziękuję.
Każdy ma swoją wersję kontrowersji. :))
|
|
MarekBielany @Andrzej-z-Gdanska 18 listopada 2025 18:46 |
| 18 listopada 2025 19:21 |
To jest doskonały sposób na przepalenie kasy. Słuchałem radia wnet o 16:00 i godzinę później i teraz słucham.
... ja dam taki przykład.
cytat sprzed kilku minut.
Było/jest o elitach ...
i woli politycznej, oraz koła wychodzenia z komunizmu.
brr
nie zrobimy drugiego COP ,ale zrobimy drugie ...
coś coś i wreszcie tam.
Jedzie Bill Gates bo mu uwierzyli, czyli Cyfrowy Okręg Przemysłowy, a teraz o religii ...
P.S.
słuchane o 19:19
... unię e trzeba poprostu porawić.
|
chlor @pike 18 listopada 2025 18:10 |
| 18 listopada 2025 19:32 |
"W panelach fotowoltaicznych mamy już moc 5 elektrowni Bełchatów - i co z tego…."
Trzeba pamiętać że chodzi tu o moc "teoretyczną". Jest to moc deklarowana przez producenta paneli mierzona przy oświetleniu lampą symulującą światło Słońca w bezchmurny letni dzień, w południe, i przy idealnym prostopadłym promieniowaniu. Jak wiadomo, nie cały rok i nie cała doba tak wygląda.
|
|
MarekBielany @chlor 18 listopada 2025 19:32 |
| 18 listopada 2025 19:41 |
To i tak niewiele, ale musi być i mikrovolt większa, aby się wepchnąć.
Sprytnie załatwili 50 Hz, ale woltydż za bardzo wzrósł.
To jest podobne do podobno pierwszego oszustwa komputerowego w bankowości. Niedoszacowano liczby operacji zaokrąglania odsetek.
... komuś za bardzo przyrosło.
|
Szczodrocha33 @MarekBielany 18 listopada 2025 19:21 |
| 18 listopada 2025 20:19 |
"To jest doskonały sposób na przepalenie kasy."
Ale nie trzeba wcale przepalać kasy, panie Marku.
Przecież wystarczy rozbić namiot i rozpalić ognisko.
I to się wszystko wypali, dając wokół miłe ciepło i światło.
Ja tam nie wiem o tych elektronach i Ajnsztajnie, nie na moją głowę to wszystko.
No i powtarzam raz jeszcze i apeluję, niech pan obejrzy film "Iwan Wasiljewicz zmienia zawód".
Naprawdę warto zastanowić się nad rozwojem nauki i technologii.
Być może zaprowadzi nas to z powrotem do jaskiń.
Albo na drzewo.
|
Szczodrocha33 @chlor 18 listopada 2025 19:32 |
| 18 listopada 2025 20:20 |
""W panelach fotowoltaicznych mamy już moc 5 elektrowni Bełchatów - i co z tego…."
Ludzie mówią na całą gębę że ostatni nie będzie gasił światła, ono wcześniej wysiądzie.
|
Tento @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 20:31 |
Bardzo ciekawe opracowanie. Wyłapałem kilka drobnych nieścisłości:
Fizyk Einstein powiedział, że energii elektrycznej nie można magazynować, bo jest to ruch elektronów.
To nie do końca prawda. Można magazynować energię elektrostatyczną w kondensatorach (co prawda w niezbyt imponujących ilościach, ale jest postęp w tej dziedzinie).
Napełniony bak wodorem – po 2h już by go nie było, bo atom wodoru jest tak mały.
W baku byłyby cząsteczki wodoru, z grubsza dwa razy większe niż atomy (chociaż oczywiście i tak bardzo małe).
Można wodór przechowywać w ogniwach paliwowych o mocy 100-200 kW.
To zdanie jest błędne. W ogniwach paliwowych wodór się zużywa, czerpiąc go z butli.
|
|
MarekBielany @Szczodrocha33 18 listopada 2025 20:19 |
| 18 listopada 2025 21:00 |
To jest zbyt proste, ale krzywego nie zaproponuję.
|
zkr @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 21:09 |
> Na przykład zbiornik do przechowania 5kg wodoru ważył 120kg. Był to zbiornik wielowarstwowy z tworzyw sztucznych – Toyota Mirai I.
> Poza tym wodór powoduje kruchość materiałów.
Juz o tym kiedys pisalem - wodor lepiej przechowywac w zbiornikach wypelnionych stopami metali na przyklad FeTi. I co ciekawe, zbiornik taki jest mniejszy niz zbiornik cisnieniowy. I jest bezpieczny. Wodor wchodzi w strukture metalu.
Aby pobrac wodor trzeba zbiornik lekko podgrzac (czyli proces mozna kontrolowac). Stosowalismy to w laboratorium, kapitalna sprawa.
Znalazlem wlasnie ciekawy artykul z tego roku:
Predicting hydrogen storage capacity loss of FeTi by ab initio thermodynamic modelling of Fe–Ti–Si phase equilibria - ScienceDirect
|
Zdzislaw @Andrzej-z-Gdanska |
| 18 listopada 2025 23:14 |
Z jednej strony - podziwiam: odwaliłeś kolego kawał dobrej roboty!!. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie dostrzegł pewnego niedosytu.
No bo np. ten cały ambaras z ujemnymi cenami prądu (lub - raczej - z koniecznością wyłączania nadmiarowych źródeł) nie jest zawiniony przez samą technologię fotowoltaiczną czy też "wiatrakową", lecz przez niezupełnie rozważne jej (ich) stosowanie. Mówię o niezupełnym, a nie całkowitym braku rozwagi, jako że pewne aspekty społeczno-gospodarcze sugerowaly jednak masowe wdrażanie tych technologii nie bacząc na brak rozwiazań w zakresie pełnego i efektywnego ich zastosowania. Dzięki temu powstał ogromny przemysł produkcji wiatraków i paneli, a ceny tych urządzeń spadły na przysłowiowy "pysk". Mówiąc krótko - decydenci odpowiedzialni za uruchomienie omawianego procesu cokolwiek (delikatnie mówiąc) przesadzili z tymi dotacjami i owczym pędem do stosowania "odnawialnych źródeł:" energii elektrycznej, lecz można zrozumieć ich motywy i nawet w znacznym stopniu usprawiedliwić.
Przypomina to zresztą inne wczesne etapy rozwoju różnych technologii, jak choćby techniki komputerowej, gdzie wszystkie komputery wyprodukowane do "wczoraj" nie mają "dzisiaj" nawet wartości złomu, jako że odzysk zużytych materiałów kosztuje niemal tyle (optymistycznie licząc), ile bedą warte po ich odzyskaniu. Czy jest to jednak powód, dla którego należałoby niegdyś - gdybyśmy zdawali sobie sprawę ile śmieci produkujemy - zaniechać ten rozwój i pozostać przy "liczydłach". Oczywiście - warto zauważyć - wtedy na przykład nie moglibyśmy tu prowadzić "zdalnie" tych naszych dyskusji o wszystkim. Nie mówiąc już o tym, że np. jeden facet (nawet na "pół etatu"), wyposażony w kompa i drukarkę oraz dostęp do netu, jest obecnie w stanie wykonać robotę pokaźnego biura projektów z minionej epoki, w którym pracowało liczne grono projektantów, kreślarzy, maszynistek, "techników" od powielania i oprawiania dokumentacji , "bibliotekarzy", dokumentalistów, kierowników i dyrektorów, sekretarek i mnóstwa powierzchni roboczej, ogrzewanej i oświetlanej z nieodnawialnych źódeł energii.
Czego więc brakuje, aby przełamać wszystkie niedogodności związane z ww. technologiami. Na pewno brakuje magazynowania energii l/lub produktywnego wykorzystywania nadwyżek. Obecnie najprostsze masowe magazynowanie energii - choć w cale nie tanie - odbywa się w zbiornikach wody elektrowni szczytowo-pompowych (nadwyżki) lub zaporach na rzekach (zapas na wypadek niedoborów). Tęgie głowy poszukują innych sposobów, które nie wymagają takich (jak wyżej) warunków terenowych, mogą być zastosowane wszędzie, bardziej kompaktowych i "modularnych". Z tego zaczynają się wyłaniać perspektywy opanowania problemów. I chyba nie wodór w postaci gazowej (sprężony, skroplony lub rozpuszczony w metalu) bedzie tym najlepszym rowiązaniem. Już prędzej jakieś chemiczne "nosniki" wodoru - np. amoniak, czy syntetyczne ("zielone") paliwa. A produktywne wykorzystanie nadwyzek??? Więc samochody elektryczne, ładowane w godzinach południowych, czyli "zjadające" wszystkie (większość) nadwyżek produkcyjnych. Albo przerywana produkcja żelaza/stali, chemikaliów (w tym amoniaku, czy paliw syntetycznych). A samochody wyposazone nie w drogie akumulatory litowe, których juz niebawwem może zacząc brakować, lecz w dużo tańsze i wydajniejsze sodowo-siarkowe, do których surowców nigdy nie zabraknie.
A elektrownie atomowe, bardzo wskazane jako "awaryjne" źrdło energii, to nie te obecne oparte na "paliwie" uranowym, lecz na torze, znacznie bardziej "ekologiczne" i równieź nie zagrozone brakiem surowca.
Że nie wpomnę o idei globalnej sieci elektrycznej, dla której zawsze gdzieś świeci słońce, oczywiście opartej o stałoprądowe linie transmisyjne +/- 1100 kV, z węzłami oddalonymi od siebie o tysiące kilometrów. Pierwsza taka i na razie jedyna pracuje w Chinach i "transportuje" produkcję "trzech Bełchatowów" z Sinkiangu na oddalony o tysiące kilometrów uprzemysłowiony Wschód.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Tento 18 listopada 2025 20:31 |
| 19 listopada 2025 08:24 |
Specjalnie przytoczyłem wykład sprzed roku, żeby mieć dystans do pewnych spraw. Wiele rzeczy się zmieniło i będzie się zmieniać. Poza tym jest to wykład raczej popularnonaukowy i pewne nieścisłości mogą sie pojawić.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @zkr 18 listopada 2025 21:09 |
| 19 listopada 2025 08:28 |
Dzięki za linka. Fragment tekstu:
Wodór stanowi ważny składnik tego miksu ze względu na wysoką gęstość energetyczną, potencjał zerowej emisji w przypadku wytwarzania z wykorzystaniem energii odnawialnej oraz możliwość wykorzystania jako źródło ciepła lub paliwo w wielu zastosowaniach.
Jednak stworzenie realnej gospodarki wodorowej jest w dużym stopniu uzależnione od dostępności bezpiecznych, wydajnych i ekonomicznych materiałów do magazynowania wodoru.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Zdzislaw 18 listopada 2025 23:14 |
| 19 listopada 2025 08:29 |
Dzięki za ciekawe uzupełnienie tematu.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @chlor 18 listopada 2025 17:37 |
| 19 listopada 2025 08:36 |
Jakieś "zielone ludziki" od "zielonej energii" grzebały przy cenach energii elektrycznej jak widać niżej:
Zmiany cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w latach 2008–2025
Źródło: Eurostat (nrg_pc_204)
Dane te odzwierciedlają wpływ rządowych działań mających na celu ograniczenie kosztów energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w UE w 2022 r. oraz stopniową redukcję tych działań od 2023 r. To ograniczenie ulg dla konsumentów, odzwierciedlone na rysunku 2 jako stopniowy wzrost podatków, wyjaśnia rosnącą różnicę między dwoma szeregami czasowymi cen – cenami z podatkami i cenami bez podatków – od 2023 r.

Ciężar podatków i opłat znacznie różni się w zależności od kraju UE
Względny udział podatków był najwyższy w Danii, stanowiąc 47,7% całkowitej ceny. Średni udział całkowitych podatków i opłat na poziomie UE w pierwszej połowie 2025 r. wyniósł 27,6%, co stanowi wzrost o 3,8 pp w porównaniu z pierwszą połową 2024 r. i wzrost o 2,9 pp w porównaniu z drugą połową 2024 r., głównie dzięki zmniejszeniu dopłat i ulg. VAT w UE stanowił 15,0% całkowitej ceny. Wahał się od 4,7% na Malcie do 21,3% na Węgrzech.

Największy wzrost cen energii elektrycznej w Luksemburgu, Irlandii i Polsce
Poniższy rysunek przedstawia procentową zmianę cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, wliczając wszystkie podatki i VAT, między pierwszą połową 2025 r. a pierwszą połową 2024 r. Dla celów porównawczych użyto walut krajowych. W przypadku cen energii porównywanie rok do roku, a nie semestr do semestru, jest najbardziej sensowne, aby uniknąć efektów sezonowych. Jednakże te efekty sezonowe są mniej widoczne w ostatnich semestrach. W ujęciu rok do roku ceny ogółem wzrosły w 12 krajach UE, podczas gdy spadły w 13 krajach UE i pozostały prawie niezmienione w 2 krajach UE. Największy wzrost zaobserwowano w Luksemburgu (31,3%), a następnie w Irlandii (25,9%) i Polsce (20,0%). Na wzrost wpłynęły głównie koszty sieci, a także zmniejszenie dotacji i ulg. Słowenia (-13,1%), Finlandia (-9,8%) i Cypr (-9,5%) to 3 kraje UE, które odnotowały największe spadki.

Ceny energii elektrycznej w standardzie siły nabywczej
Na mapie 1 przedstawiono ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w pierwszej połowie 2025 r. w standardzie siły nabywczej (PPS) , grupując dostępne kraje w 5 kategoriach, z cenami energii elektrycznej od powyżej 35 PPS za 100 kWh do poniżej 20 PPS za 100 kWh. Ceny energii elektrycznej w oparciu o PPS były najwyższe w Czechach (39,16), Polsce (34,96) i Włoszech (34,40). Najniższe ceny energii elektrycznej w oparciu o standard siły nabywczej odnotowano na Malcie (13,68), Węgrzech (15,01) i Finlandii (18,70).

https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Electricity_price_statistics
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska |
| 19 listopada 2025 08:43 |
Fajna notka i komentarze też fajne ;-)
|
|
Wolfram @Zdzislaw 18 listopada 2025 23:14 |
| 19 listopada 2025 12:43 |
Czego więc brakuje, aby przełamać wszystkie niedogodności związane z ww. technologiami.
To, czego brakuje - to zrozumienia tych zagadnień, które opisuje dzień po dniu Gabriel.
Na ceny i wyobrażenie o tym co jest ile warte, co jest pożądane i dozwolone (także na prawny przymus stosowania lub zakaz stosowania) decydujący wpływ ma świat idei - narracja historyczna, społeczna i "naukowa". Tzn. klucz do rozwiązania problemów jest w sferze propagandy, a nie w sferze techniki.
To nie jest tak, iż Gabriel "robi w książkach" - dlatego na tym się koncentruje - lecz jest tak, iż nasze wyobrażenie o świecie, zasób wiedzy, wiara - one decydują o tym, jak postrzegamy to, co nas otacza, jakiej dokonujemy oceny - i jakich wybrów.
To świat idei, propagandy decyduje o tym kto posiada zasoby, kto decyduje o słuszności, kto ustala ceny i kto kształtuje wyobrażenie o tym co jest ile warte. Koszty produkcji, enerii, wydobycia surowców są wtórne - mają wpływ na cenę i możliwość stosowania (dostępność) ale są wtórne.
|
saturn-9 @Andrzej-z-Gdanska |
| 19 listopada 2025 13:36 |
... i strach po katastrofie w Fukushimie, która trwa od 2011 roku!
Strach udzielił się pani kanclerz i wykonała manewr zwrotny: Schluss mit AKW !
Ale dla czego ? Złe ludzie szemrali po fakcie, że tsunami sprowokowały nie siły przyrody ale: "Thank you, USA" ...
Wielka fala z roku 2004 w odsłonie "Conspiracy Theory" = Thank you, USA.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 19 listopada 2025 08:43 |
| 19 listopada 2025 16:21 |
Dziękuję z przyjemnością. ;)
|
|
Andrzej-z-Gdanska @saturn-9 19 listopada 2025 13:36 |
| 19 listopada 2025 16:38 |
Strach udzielił się pani kanclerz i wykonała manewr zwrotny: Schluss mit AKW !
To jest część prawdy, bo druga część to podobno starość (elektrowni jądrowych), które powinny być poddane remontom. Nie było już fachowców do tej roboty.
"Thank you, USA" ...
To jest dobry motyw na który można zawsze się powołać, jak to zrobił pewien "Zdradek". ;)
|
BaZowy @Wolfram 19 listopada 2025 12:43 |
| 19 listopada 2025 16:39 |
Święte słowa i genialne spojrzenie z lotu ptaka. Pana niby dygresja jest uniwersalnym wstępem do rozmowy o czym kolwiek.
|
Zdzislaw @Wolfram 19 listopada 2025 12:43 |
| 21 listopada 2025 07:34 |
"klucz do rozwiązania problemów jest w sferze propagandy, a nie w sferze techniki"
Choć dużo w tym racji, to przecież nie cała. Ile się nabiedzili badacze aby opanować np. problemy związane z konstrukcją akumulatora siarkowo-sodowego, o którym tu już nie raz wspominałem. A jest to podstawowy problem dla zrealizowania planu elektryfikacji transportu. I to nie tylko kołowego, lecz także powietrznego. Konstrukcja znana od dziesięcioleci, stosowana tu i ówdzie w formie ogniw wysokotemperaturowych, które jednak nie znalazly powszechnego zastosowania, wymagała pokonania przeszkód powodowanych przez paskudne wielosiarczki sodu. Gdy to wreszcie opanowano to można było przystąpić do stosowania tych rozwiązań, znacznie tańszych i wydajniejszych i - co równie ważne - nie zagrożonych brakiem surowców, jako że sód i siarka należą do pierwiastków obficie występujących na Ziemi w przeciwieństwie do osławionego litu. Warto na marginesie wspomnieć że lwią część roboty wykonali badacze chińscy, niekoniecznie w Chinach, bo i w Stanach, czy Australii. Ale pierwsze poczynania produkcyjne to jednak w Chinach. Pierwsze akumulatory Na-S zapewne nie będą wiele tańsze od litowych (bo to stała i zrozumiała praktyka w dziedzinie nowości), ale na pewno stworzą podstawę do konkurowania z litem w zakresie masy bądź zasięgu pojazdów.
|
|
Wolfram @BaZowy 19 listopada 2025 16:39 |
| 24 listopada 2025 10:49 |
(...) jest uniwersalnym wstępem do rozmowy o czym kolwiek.
Bardzo trafnie odczytał Pan moje intencje.
|
|
Wolfram @Zdzislaw 21 listopada 2025 07:34 |
| 24 listopada 2025 11:13 |
Ja się całkowicie zgadzam z tym, co Pan napisał - jako inżynier. Tzn. Samochód elektryczny ma wiele zalet - ale pogląd wyrażony wprost czy dorozumiany, iż jak rozwiążemy problem baterii i kilka technicznych - to samochody będą dostępne, relatywnie tanie i łatwe w eksploatacji to mit.
Firmy produkujące samochody chcą mieć więcej pieniędzy i mają narzędzia ku temu, by kroić nas ile wlezie.
Np. pozorna elegancja i techniczna prostota - powiedzmy, iż uszkodzeniu uległ czujnik - położenia, obrotów, momentu, czy czegokolwiek. Drobna rzecz i tania - ale można wylobbować, zasłaniając się np. względami bezpieczeństwa by ten czujnik był zintegrowany z zespołem napędowym - i za wymianę zapłaci Pan - nie 200 czy 500 zł a np. 20 tysięcy. Dzisiaj producenci robią np. tak, iż wypinając wiązkę kabli by mieć dostęp do jakiejś śruby, realtywnie banalnego komponentu powoduje Pan wygenerowanie zawieszenia komputera - pozostaje laweta i serwis fabryczny - a tam nie ma litości. Z racji elektronizacji można np. wyłączać różne funkcie - zdalnie lub z upływem czasu - i ma Pan płacić abonament za ich włączenie. Tzn. nie jest tak, iż płaci Pan mniej, bo na raty i tylko za to, co chce mieć - ale płaci Pan więcej za rzeczy banalne, które dotychczas były w cenie zakupu.
Wyobraźmy sobie, iż jesteśmy wszyscy piękni, młodzi i bogaci - każdy ma dom z terenem, na którym ma odpowiednią ilość paneli fotowoltaicznych, magazyn energii i samochody elektryczne dla potrzebujących członków rodziny. Wszystko w standardzie "odpowiednim", czyli tyle, "ile trzeba".
Czyli - nie płaci pan za prąd - bo ma swój i za paliwo na stacji - bo samochody ładuje ze swoich zasobów. Reasumując - nie płaci Pan nie tylko za samo dobro - ale i nie płaci akcyzy i podatku VAT za te dobra. Wniosek chyba prosty - "oni" będą musieli coś z tym zrobić.
Co do energetyki atomowej - ona jest droga, a jej zaletami jest niezużywanie surowców nieodnawialnych (dyskusyjne) i brak produkcji CO2. Poza oczywistą zaletą - iż pracuje, gdy wiatr nie wieje, a słońce nie świeci. Spełnia więc wymogi techniczne wsparcia tzw. źródeł odnawialnych i umowne (prawne) narzucone przez Unię - których niespełnienie powoduje, iż tracimy konkurencyjność.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Andrzej-z-Gdanska |
| 9 grudnia 2025 18:58 |
Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że:
dzisiaj na 53 posiedzeniu rządu premier pochwalił się, że UE "pozwoliła" rozpocząć w grudniu budowę elektrowni jądrowej przez firmę Westinghouse i Bechtel. Z ramienia rządu polskiego projekt realizuje spółka celowa Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ). Miejsce inwestycji to gmina Choczewo (lokalizacja Lubiatowo-Kopalino) w województwie pomorskim.
Według obowiązującego harmonogramu, wylanie betonu (będzie to specjalny beton jądrowy, który ma za zadanie izolować reaktory) pod pierwszy reaktor w polskiej elektrowni jądrowej ma nastąpić w 2028 roku. Elektrownia docelowo ma składać się z trzech bloków. Pierwszy blok ma zostać ukończony w 2035 r., następnie zaplanowano jego testy. Potrwają one rok - prąd z pierwszego bloku ma popłynąć do sieci w 2036 r. Trzeci blok ma zacząć działać do 2038 r. Według rządowych szacunków, budowa elektrowni jądrowej pochłonie 192 mld zł.
Kwota 60 mld zł z budżetu państwa to właśnie ta część finansowania, na którą - w formie pomocy publicznej - wyraziła zgodę Bruksela. Pozostałe środki trzeba będzie pozyskać z rynku. Na początku października, podczas Energy Days w Katowicach, wiceprezes spółki celowej PEJ Piotr Piela poinformował, że po pierwszych rozmowach dotyczących finansowania projektu zainteresowanie dalszym udziałem w negocjacjach wyraziło 30 banków komercyjnych z całego świata.
Polska elektrownia jądrowa na Pomorzu ma mieć moc do 3750 MWe (megawatów elektrycznych). Każdy blok będzie miał taką samą moc - 1250 MWe.
Czy terminy i koszty zostaną dotrzymane?
W notce podałem wartość przybliżoną jednego bloku 40+ x 3 = 120, a tu mamy na początku 192 mld zł!
|
Paris @Andrzej-z-Gdanska 9 grudnia 2025 18:58 |
| 9 grudnia 2025 19:05 |
Widzialam to info,...
... to kolejny ZLODZIEJSKI PRZEWAL Tuska !!!
I nic wiecej.

