-

Andrzej-z-Gdanska

Moralna wina, moralni sprawcy: rozdział I książki "Socjalizm i śmierć" Tom I

Chciałem napisać komentarz ale pewnie byłby zbyt długi. Dlatego postanowiłem napisać na początek krótką notkę. Pytałem raz, a może dwa razy autora czy nie ma nic przeciwko, żebym ujawniał treść książki i za każdym razem dostawałem odpowiedź, że mogę pisać. I na tym się kończyło, niestety. Książkę przeczytałem dawno a wypisy skończyłem kilka miesięcy później 6 listopada 2018 roku.

Tzw. czarę goryczy przelał ostatni artykuł pt. "Dlaczego Baśń socjalistyczna jest tytułem chybionym?"

http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/dlaczego-basn-socjalistyczna-jest-tytuem-chybionym

Tytuł notki obudził mnie i stąd poniższy tekst.

Oczywiście nie zgadzam się z tytułem notki. To, że ludzie nie reagują na treść książki tak jakby należało oczekiwać wynika z różnych powodów. Może świadczyć też o tym, że coś im się zawaliło w poglądach i trudno jest się stamtąd wygramolić.

Mnie, na szczęście nic się nie zawaliło, ponieważ nie zbudowałem żadnej budowli wiedzy historycznej. Chodziłem do technikum w czasach tzw. komuny. W technikum kładziono duży nacisk na przedmioty zawodowe, a na szczęście dla mnie, przedmioty humanistyczne traktowano od macochy. Stąd moja wiedza historyczna była prawie żadna i dlatego łatwiej mi przyjąć coś innego, a tym bardziej prawdziwego. Powodów może być o wiele więcej. Może nawet tyle ilu jest ludzi.

Po przeczytaniu każdej "Baśni" wiem z grubsza o czym traktuje książka. Mam takie spojrzenie z lotu ptaka, ale wtedy nie widzę szczegółów. Żeby nie stracić z oczu tak wielkiej ilości zgromadzonych faktów, treści, itp. i nie utonąć w nich robię sobie wypisy. Jeśli wspomniana książka zawiera około 300 stron mnie udaje się zmieścić wypisy na około 33 stronach, czyli ściskam 10 stron do jednej. Jest to praca lekko karkołomna, bo całość jest ważna, ale ja nie o tym.

"Socjalizm i śmierć" Tom I jest inną książką ponieważ dotychczas Coryllus opowiadał o jakichś wydarzeniach, komentował, zwracał na coś uwagę. Tutaj odszedł od tego sposobu pisania i po prostu (chociaż to nie takie proste, ale tak wygląda jak się czyta) oparł się w dużej mierze na cytatach. Tak sobie tłumaczę, że dla uwiarygodnienia tak niewiarygodnych zdarzeń najlepiej zacytować je. Nie będę pisał jak się znajduje takie cytaty, które by wyjaśniały i dobrze opisywały pewne zdarzenia. Pewnie to jest temat na oddzielną książkę, a może pogadankę lub wywiad?

W pierwszym rozdziale Coryllus zaczynać grać z wysokiego "C", a potem gra tylko wyżej. Trzeba mieć niezły słuch, żeby to wszystko usłyszeć, a co ze zrozumieniem?

Mnie jest niezmiernie trudno dyskutować na temat treści książki. Weźmy na początek pierwszy rozdział i przeczytajmy moje wypisy:

Moralna wina, Moralni sprawcy Str. 13 i dalsze:

Karl Jaspers wyłożył nam, jakie i ile rodzajów winy możemy wyodrębnić:

  1. Wina najprostsza - kryminalna, wina faktyczna: ktoś kogoś morduje. W dawnych czasach zostałby skazany na śmierć. Pisze w więzieniu pamiętnik, zwalając, winę na społeczeństwo, które dawno temu, kiedy był jeszcze wrażliwym chłopcem, odtrąciło go, nie dając żadnej szansy. To ma utwierdzić społecznych demiurgów o słuszności reform społecznych prowadzących do tego, by każdy miał w życiu szansę, wtedy bowiem nie będzie mordował.
  2. Wina polityczna, obarcza przywódców politycznych, oraz obywateli państwa przystępującego do realizacji zbrodniczych zamiarów, albowiem oni, godząc się na te zamiary i wybierając przywódców-zbrodniarzy, są winni tragediom, które nastąpią. Samowolę tych władców ograniczać mają prawa natury i prawa narodów, które są ponoć wyrazem przezorności politycznej i uwalniają od winy szarych ludzi żyjących w zdeprawowanym systemie.

Żyjemy w czasach permanentnego kwestionowania praw naturalnych, w czasach, w których prawa narodów są jedynie parawanem dla realizacji celów globalnych.

Jaspers całkowicie pozostawia poza winą przywódców organizacji globalnych, którzy nie przewodzą narodom, ale scentralizowanym i hierarchicznym strukturom: producenci i handlarze broni, oraz firmy farmaceutyczne.

  1. 3. Wina moralna. Czynnikiem dyscyplinującym człowieka w zakresie winy moralnej jest sumienie. Nie usprawiedliwia go zaś od niej w zasadzie nic.

    Książka Ewy Kurek poświęcona jest relacjom pomiędzy Polakami i Żydami i wynika z niej jasno, że tylko Polacy jednoznacznie stawiali kwestię winy moralnej za zbrodnie popełnione na Żydach. Ci zaś relatywizowali swoją moralną winę jak mogli. Mieli potrzebne do tego narzędzia i pojęcia, których skuteczność jest po prostu miażdżąca. Żyd wydający innego Żyda Niemcom na śmierć, nie ponosi winy moralnej. Być może ponosi winę kryminalną.

    Być może ponosi winę polityczną, ale wtedy można ukazać jego postawę na tle innych postaw, nierzadko gorszych i zrelatywizować jego winę polityczną.

    Winy moralnej nie stosuje się do Żydów, narodu posiadającego najstarszą, najgłębszą i najmocniejszą na ziemi tradycję.

    4. Wina metafizyczna wynika z prostej solidarności między ludźmi, a jedynym jej sędzią jest Bóg. Jest tylko jeden system religijny, który wprost mówi o tej solidarności, a deklaracja ta zawarta jest między innymi w słowach pieśni - przykazanie nowe daję wam, byście się wzajemnie miłowali.

    1.  

      Tom niniejszy bowiem nie będzie zawierał rozważań filozoficzno-religijnych, ale opisy potworności, zbrodni, przestępstw politycznych, kłamstw, manipulacji i pułapek, wśród których ludzie usiłowali żyć, nie tracąc przy tym godności.

       

  1. Moralny sprawca to nie sprawca faktyczny.

  2. Wyrok na moralnego winowajcę zależy wyłącznie od przynależności do określonej grupy.

    Zwolennicy winy metafizycznej, czyli solidarności międzyludzkiej, są w tym przypadku od razu na pozycji straconej. Jeśli obarczy się ich winą moralną, to po to właśnie, by wybielić i ochronić sprawcę faktycznego, będącego najczęściej elementem jakiejś gry prowokacyjnej. Zwolennicy hierarchii win nakreślonej przez Jaspersa - kiedy się ich obarcza winą moralną z miejsca zostają uniewinnieni.

    Teraz nasuwa się pytanie: o czym tu dyskutować?

    Można oczywiście zastanawiać dlaczego autor przytacza jakiegoś Jaspersa. Czy ktoś może sensownie odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Z drugiej strony po przeczytaniu książki widać wyraźnie do czego został użyty Jaspers. Częściowo Coryllus sam wyjaśnia do czego potrzebny jest taki podział win. Chodzi wg mnie o pokazanie kontekstu i uwypuklenie jednego rodzaju winy: winy moralnej, którą stosuje się w sposób iście karkołomny co pokazują następne rozdziały. Przed rozpoczęciem czytania wydaje się, że to jest jakaś ściema, ale im dalej i bardziej zagłębiamy się w żywoty i zdarzenia jakich bohaterami są jednak żywi ludzie tym gorzej. Cały czas, przynajmniej mnie, towarzyszy jakby echo, powtarzające się wydarzenia na podobieństwo już widzianych po wojnie, II wojnie światowej.



tagi: coryllus  socjalizm  śmierć  baśń 

Andrzej-z-Gdanska
18 listopada 2019 20:09
24     1324    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
cbrengland @Andrzej-z-Gdanska
18 listopada 2019 20:20

Trzymajmy sie przekazu, takiego, który codziennie nam daje Pismo Święte w czytaniah mszalnych. Wystarczy. Naprawdę. Od 2000 lat wystarczy.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Andrzej-z-Gdanska
18 listopada 2019 20:22

Czyli czytaniach mszalnych, poprawnie po polsku ☺

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @cbrengland 18 listopada 2019 20:20
18 listopada 2019 20:44

Zgadzam się!

Więcej napiszę później i wyjaśnię dlaczego.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Andrzej-z-Gdanska
18 listopada 2019 20:54

Fajnie, naprawdę, bo a już nie mam siły, naprawdę ☺

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Andrzej-z-Gdanska
18 listopada 2019 22:21

Dziękuję Panie Andrzeju za Pana rzeczowy głos.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @ainolatak 18 listopada 2019 22:21
19 listopada 2019 07:04

Czasami można na mnie liczyć. :)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska
19 listopada 2019 08:15

No widzisz Andrzej, zakreśliłeś ramy pułapki, w której się znalazłem. Nie ma o czym dyskutować, bo wszystko jest jasne. Ale o czymś dyskutować trzeba, prawda? O tym na przykład co napisał Baliszewski na temat zamachu na Narutowicza, albo może o tym co tam było o Niewiadomskim w biografii Pleskota, pracownika IPN. To są dobre tematy do dyskusji i one dają dyskutującym dużo satysfakcji, w przeciwieństwie do tego co ja napisałem. Ja to rozumiem i nie mam do nikogo pretensji. Oczekuję jednak, że kiedy zgłoszę jakieś uwagi, które nie są ad personam, ale ad sytuacjam, to zostanę zrozumiany, a nie okrzyczany chamem. 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski 19 listopada 2019 08:15
19 listopada 2019 08:41

Specjalnie napisałem, że nie ma o czym dyskutować. To było takie, może nieumiejętne, sporowokowanie  do dyskusji. Oczekiwałem, że ktoś mnie wyprostuje i napisze, że jest o czym dyskutować. Ktoś coś napisze o tym jakimś Jaspersie itd.
Odnoszę wrażenie jakby zostało to odebrane jako zakaz dyskusji. :) No więc, odwieszam zakaz i zapraszam do dyskusji. :)

Wygląda na to, że jest jakiś ustalony/przyjęty "porządek rzeczy" i nie powinno się go ruszać, bo można dostać dysonasu poznawczego, a przecież było już tak dobrze. Do tego każdy w życiu ma różne problemy i po co tu mieszać w głowie. I nie myślę tutaj o środowisku SN.

Jeśli dochodzi do sytuaacji "okrzyczania chamem", to oznacza, że hamulce puszczają. Dlaczego akurat tutaj, w tym miejscu? To jest ciekawe pytanie. Co tam jest schowane, że nie można tam zagląać.  Ktokolwiek widział/wiedział o co chodzi proszony jest o udzielenie inforrmacji.
Czy wskutek tego może dojść do przesilenia rządowego? A może to narusza nasze, jakieś sojusze jak drzewiej bywało?

zaloguj się by móc komentować

atelin @Andrzej-z-Gdanska
19 listopada 2019 08:45

"

  1. Moralny sprawca to nie sprawca faktyczny.

  2. Wyrok na moralnego winowajcę zależy wyłącznie od przynależności do określonej grupy.

    Zwolennicy winy metafizycznej, czyli solidarności międzyludzkiej, są w tym przypadku od razu na pozycji straconej. Jeśli obarczy się ich winą moralną, to po to właśnie, by wybielić i ochronić sprawcę faktycznego, będącego najczęściej elementem jakiejś gry prowokacyjnej. Zwolennicy hierarchii win nakreślonej przez Jaspersa - kiedy się ich obarcza winą moralną z miejsca zostają uniewinnieni.

    Teraz nasuwa się pytanie: o czym tu dyskutować?

    Można oczywiście zastanawiać dlaczego autor przytacza jakiegoś Jaspersa. Czy ktoś może sensownie odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Z drugiej strony po przeczytaniu książki widać wyraźnie do czego został użyty Jaspers. Częściowo Coryllus sam wyjaśnia do czego potrzebny jest taki podział win. Chodzi wg mnie o pokazanie kontekstu i uwypuklenie jednego rodzaju winy: winy moralnej, którą stosuje się w sposób iście karkołomny co pokazują następne rozdziały. Przed rozpoczęciem czytania wydaje się, że to jest jakaś ściema, ale im dalej i bardziej zagłębiamy się w żywoty i zdarzenia jakich bohaterami są jednak żywi ludzie tym gorzej. Cały czas, przynajmniej mnie, towarzyszy jakby echo, powtarzające się wydarzenia na podobieństwo już widzianych po wojnie, II wojnie światowej."                                                        Tak sobie myślę (przez Pana sprowokowany) o winie moralnej Marksa i Engelsa. I o filozofie Leninie, który poszedł dalej w stronę sprawcy faktycznego. Pozdrawiam. I plus.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @atelin 19 listopada 2019 08:45
19 listopada 2019 08:58

Wydaje mi się, że nie ma co się zastanawiać, ponieważ trzeba dyskutować. Sprawy, wbrew pozorom są bardzo ważne. Zwrócę uwagę na jeden problem. Katolicy (nie tylko) mają dziesięć przykazań i tam nie ma mowy o winie moralnej. "Wina moralna" to taka furtka, żeby wyjść obronną ręką. Dla nas obecnie pewne sprawy, już zastane po urodzeniu, są oczywiste. Nie ma kary śmierci i hulaj dusza... Kiedyś tak nie było i "majstrowano" przy tej dziesiątce przykazań - jak tu je unowocześnić. Oczywiście od razu pojawia się zarzut - jak to śmierć za śmierć? To niehumanitarne. Gdzie się podziało miłosierdzie? A może tak być, że śmierć jest bardziej "humanitarna" niż zmaganie się do końca życia z problemem. I tu mamy rozwiązanie"idealne" - wina moralna!

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @Andrzej-z-Gdanska 19 listopada 2019 08:41
19 listopada 2019 09:08

> Wygląda na to, że jest jakiś ustalony/przyjęty "porządek rzeczy"

Tak jest ze wszystkim i to jest dobre ostatecznie. Jak pracowicie wprowadzono nieporządek w "porządku rzeczach", to potrzeba czasu na uporządkowanie. Tylko jest problem w tym jak Ktoś chce zarabiać w najtrudniejszym początkowo obszarze bycia jednocześnie w obszarze misji Kościoła - prawda, piękno, jakość.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Andrzej-z-Gdanska
19 listopada 2019 10:10

W tzw. demokracji socjalistycznej, bo z taka mamy do czynienia Nie powinniśmy się spodziewać zrozumienia w tej kwestii.. Ludzie obracają się w kodach myślowych, które były i sa wbijanie przez dekady.  I powołują się zawsze, na tzw. certyfikowane autorytety.. Trzeba robić swoje ,nie licząc na jakieś powszechne zrozumienie. Degradacja narodu postąpiła bardzo głęboko ,również trzeba pamiętać o tym,ze wybitne jednostki zostały poddane eksterminacji. 

Politycy zarządzaj dużymi grupami społecznymi , duzymi segmentami,ich nigdy nie bedzie interesował grupka osób, która zwraca uwagę na bardzo istotne kwestie. 

Wniosek jest prosty, trzeba robić swoje ,uparcie i konsekwentnie ,bez kokietowanie, walić miedzy oczy,póki jeszcze można.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Draniu 19 listopada 2019 10:10
19 listopada 2019 11:32

Ogólnie rzecz biorąc zgadzam się.

Jednak do zrozumienia (przez innych) trzeba czasami dostosowywać wypowiedzi tak, żeby były zrozumiałe, bez kokietowania. :)

Widać z wypowiedzi autora, że "osłabiły" go pewne zachowania, których nie spodziewał się akurat z tego kierunku. Stąd chwilowe zwiątpienie w sens tego co się robi jeśli w takim gronie dochodzi do takich rzeczy. Stąd widać, że pewna wiedza nie jest jeszcze wiedzą historyczną. Ciekawie o takiej wiedzy pisał Scheuring HZ w książce "Czy królobójstwo", kiedy twierdzł, że wiedza z czasów Stefana Batorego jeszcze jest ukrywana.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Andrzej-z-Gdanska 19 listopada 2019 11:32
19 listopada 2019 15:01

Dlatego Coryllus myśli o zmianie oferty.. Bo tu trzeba odwrócić  przekaz. Nie zaczynać od tlumaczenia jak sie sprawy przedstawiają tylko walić prosto miedzy oczy ,ze rodzina Niewiadomskich byla pod wpływami Natansonów i to nie swiaropogladowo tylko finansowo. A ja dalej bym poszedł , bo sam naczelniki i poczatki tzw. "niepodleglej" byly finasowane właśnie przez te kręgi towarzyskie.. Wszak ktos musiał dac gwarancję bankowe, aby projekt pt.panstwowosc mógł być zrealizowany..To PPS miala sie tym zajmować nikt więcej, a ponieważ wybory przebiegły wbrew projektantom zewnętrznym, no to zorganizowano zamach..  Tu trzeba elektrowstrząsow , zeby do ludzi przekaz dotarł,a nie dyskusje ,które do niczego nie doprowadzają.

zaloguj się by móc komentować

Antonim @Draniu 19 listopada 2019 10:10
19 listopada 2019 16:09

-> . Ludzie obracają się w kodach myślowych, które były i sa wbijanie przez dekady

 

Czy mógłby ktoś zamieścić listę takich kodów ?

zaloguj się by móc komentować

Paris @Andrzej-z-Gdanska 19 listopada 2019 08:41
19 listopada 2019 17:48

Dokladnie tak...

... jest jakis ustalony/przyjety "porzadek rzeczy"... 

...  BYL,  Panie Andrzeju,  BYL  !!! 

Juz dzisiaj  DYSONANS  POZNAWCZY  jest tak ogromny,  ze ten - nie tak dawno wystrugany "porzadek rzeczy"  JUZ  SIE  WALI... i nic ani nikt tego nie powstrzyma...

 

... i na pohybel tym  wszystkim  sprzedawczykom, zdrajcom i zaprzancom - utrwalaczom tamtego calkowicie zafalszowanego "porzadku rzeczy"  !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @Brzoza 19 listopada 2019 09:08
19 listopada 2019 17:56

A sa tacy, sa,  Panie Brzoza...

... co chca  zarabiac na tym  WYSTRUGANYM  przez "rzadzacych"  burdelu i chaosie, czyli  CELOWYM  wprowadzaniu nieporzadku w "porzadku" - chocby  madame Lagarde... pamietam, jakby to bylo wczoraj, co ta wykolejona  SATANISTKA  bredzila ponad 5 lat temu  !!!

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Draniu 19 listopada 2019 15:01
19 listopada 2019 18:10

Dużo jest racji w tym co Pan pisze, ale uważam, że należy używać siły argumentów, a nie argumentu siły. :) Musze przyznać, że nie namawia Pan do używania argumentu siły tylko elektrowstrząsów, ale jednak.

Jak ktoś do mnie podchodzi z argumentem siły to odbieram to tak, że nie ma nic do powiedzenia i nie ma o czym rozmawiać. Rozmawiać i dyskutować trzeba; wymieniać argumenty, itd.

 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Paris 19 listopada 2019 17:48
19 listopada 2019 18:14

Gratuluje optymizmu w tej sprawie.

Niegrzecznie jest się nie zgadzać, ale właśnie to spotkanie Coryllusa w Radiu WNET pokazało, że  niestety są takie porządki i ukazują się w najmniej oczekiwanych momentach i u ludzi, po których nie można byłoby się tego spodziewać. Jednak dobrze, że one się ujawniają niż gdyby gdzieś tam funkcjonowały nieujawnione.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Andrzej-z-Gdanska 19 listopada 2019 18:14
19 listopada 2019 19:28

Coz...

... bardzo wielu z nas zyje w ogromnej niewiedzy, fikcji i niebywalej hipokryzji... to i rozne takie porzadki sie ujawniaja i dobrze, ze sie ujawniaja.

A jesli chodzi o moj optymizm w sprawie dysonansu poznawczego... tego co robi Coryllus - to jest on rzeczywiscie  WIELKI  !!!

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Andrzej-z-Gdanska 19 listopada 2019 18:14
20 listopada 2019 08:01

Zbyt dosłownie Pan traktuje termin elektrowstrząsy.. Np.dzis marketing polega na tzw. mocnym uderzeniu, a nie na finezji ,oczywiście jak sie chce zostać zauważonym.. Nie wiem jaki manewr wykona Coryllus,ale ma rację ,ze tytuł Socjalizm i Śmierć jest nieodpowiednim.. Moim zdaniem trzeba jeszcze mocniej przekręcić śrubę.. Za przyklad podam ,niestety ,Zychowicza, który wywołał szok na rynku słynnym tytułem Obłęd44. Oczywiście treść tej książki kompromituje pisarza,ale trzeba przyznać ,ze tytuł robi wrażenie.. Moim zdaniem trzeba wywołać szok w początkowej fazie, a później dyskutować, a Coryllus wprowadzana nas w tematykę bardzo łagodnie i z finezja wyjaśnia nam jak sie sprawy przedstawiały..Dziś niestety trzeba działać jak lodołamacz, a później spokojnie tłumaczyć w czym rzecz..

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Andrzej-z-Gdanska
20 listopada 2019 18:23

Kim był człowiek, który "wymyślił" taki wynalazek jak "wina moralna"?

Wg Wiki:

Jaspers jest kojarzony przede wszystkim z filozofią egzystencjalną. Częściowo dzieje się tak z powodu opierania się przez niego na egzystencjalistycznych korzeniach wywiedzionych z myśli
Nietzschego i Kierkegaarda, a częściowo poprzez wszechobecne w jego pracach pojęcie wolności jednostki. 

Jaspers pisał wiele na temat zagrożenia ludzkiej wolności przez nowoczesną naukę, ekonomię i instytucje polityczne. 

I właściwie nie trzeba nic wyjaśniać, czyli od wolności do winy moralnej, a może odwrotnie. Trochę się pogubiłem.

Dalej, jest jeszcze mniej ciekawie. 


Cytat za: Jaspers Karl PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu:

JASPERS KARL – filozof, z wykształcenia psychiatra, jeden z twórców
egzystencjalizmu, prof. filozofii w Heidelbergu i w Bazylei, ur. 23 II 1883 w Oldenburgu, zm. 26 II 1969 w Bazylei.
Urodził się w średniozamożnej rodzinie mieszczańskiej, ochrzczony i bierzmowany w kościele protestanckim, należał doń do końca życia, ale w sposób konwencjonalny; nie był chrześcijaninem w sensie posiadania wiary pozytywnej, wymagającej praktycznego zaangażowania. Pod wpływem ojca, odnoszącego się z nieufnością zarówno do potęgi państwa, jak i do opartych na surowej
dyscyplinie systemów wychowania, wzrastał w atmosferze intelektualnej niezależności i dystansu wobec wszelkiego rodzaju zewnętrznych autorytetów.

J. był nieprzejednanym przeciwnikiem wszelkich totalitarnych form rządzenia, co stało się przyczyną jego wykluczenia w 1933 z władz uniwersyteckich. W 1937 otrzymał dymisję ze stanowiska prof., a w 1938 narodowi socjaliści zakazali publikacji jego dzieł. Po zajęciu przez
Amerykanów Heidelbergu w 1945 powrócił do działalności akademickiej.Ponieważ jego wiara w moralno-polityczne odrodzenie narodu niem. nie znalazła u rodaków zrozumienia, rozczarowany i
zawiedziony wyemigrował do Bazylei, gdzie w 1948 objął katedrę na tamtejszym uniwersytecie. 

Przełom w rozwoju intelektualnym J. stanowiła I wojna światowa – refleksja nad moralnymi i politycznymi konsekwencjami tego wydarzenia ukazywała bezmiar kryzysu, w jaki popadła kultura
europejska wraz z całym zasobem jej tradycyjnych systemów wartości i wierzeń. W przekonaniu J., społeczne przyzwolenie na okrucieństwa wojny oraz powszechne podporządkowanie się idei totalitarnej państwowości ujawniły panujący oddłuższego czasu w Europie praktyczny nihilizm.

Nauka nowożytna, choć jest poznaniem uniwersalnym, metodycznym i powszechnie uznawalnym, nie może udzielić odpowiedzi na pytanie, w imię czego winna być uprawiana. Pytanie o sens nauki jest w samej nauce nieobecne. 

Z kolei wierze religijnej stale zagraża skostnienie, podporządkowanie się instytucjonalnemu Kościołowi i dogmatom, których sens nieautentyczna jednostka pojmuje niezależnie od refleksji
nad ich egzystencjalną treścią. Religia narażona jest zatem na niebezpieczeństwo przekształcenia żywego poczucia obcowania z ponadzjawiskowym jądrem rzeczywistości, odsłanianym przez źródłowy wgląd, w zespół pozornie oczywistych przeświadczeń i oczekiwań, będących namiastką autentycznej wiary.


Trzeba mieć mocną głowę, żeby to wszytko złożyć w jakąś całość, a widać z tego, że Karl Jaspers miał niezłą głowę.

Przypominają mi się (obowiązkowe) wykłady z "Podstaw filozofii marksistowskiej" na Politechnice Gdańskiej. Ten sam poziom "jasności".

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Andrzej-z-Gdanska 20 listopada 2019 18:23
20 listopada 2019 18:26

Karl Jaspers miał bardzo mocną głowę. Ale nadmiar neuronów w mózgu życie utrudnia, nie ułatwia. 

zaloguj się by móc komentować

Paris @Andrzej-z-Gdanska 20 listopada 2019 18:23
20 listopada 2019 19:21

Tworki, Panie Andrzeju, i tyle...

... dobrze, ze tego czuba  swieta ziemia juz nie nosi  !!!

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować