Niedługo zadzwoni do Ciebie „lekarz”…
...i okaże się, że… będziesz bardziej zadowolony z tego telefonu i efektu oraz skutków tej rozmowy niż z…. wizyty u „żywego” lekarza!!!
Co więcej po zapoznaniu się z poniższymi wykresami nie będzie trzeba być wysokiej klasy ekspertem/specjalistą od AI czy medycyny, żeby potwierdzić słuszność tych badań i wynikających z nich wykresów.
Po prostu AI się nie męczy i ma prawie niezużywalną ilość empatii niezależną od pory dnia, pogody, „upierdliwości” pacjenta, itp.
Ludzie zaczęli teraz testować na ile te systemy sztuczne wykazują się nie tylko kompetencją, ale też pewną empatią.
Okazuje się, że już w kwietniu 2023 roku pojawił się w publikacji JAMA Internal Medicine test, w którym czat odpowiadał przez telefon na pytania pacjentów no i po pierwsze pacjenci oceniali następnie i lekarze oceniali następnie, na ile jest to dobra porada.
Dobra porada w przypadku Chatbot’a była dobra albo bardzo dobra i niewiele było takich nieakceptowalnych. Natomiast w przypadku lekarzy większość była akceptowalna, ale tych bardzo dobrych było niesłychanie mało. Dużo mniej niż w przypadku Chatbot’a a tych bardzo kiepskich było zdecydowanie sporo.
Druga rzecz, którą oceniano, na ile empatycznie ten system podchodził do pacjenta. Okazało się, że lekarze często nie wykazują empatii.
Chatbot’y z zasady nigdy nie były nieempatyczne. Większość była bardzo empatyczna.
Odpowiednio wytrenowane Chatbot’y potrafią do nas podejść w sposób bardzo przyjazny i empatyczny.
Wykres „A” przedstawia ocenę jakości (density) w zależności od opcji odpowiedzi (respons options)”:

Opcje odpowiedzi są jak stopnie w szkole od 1 do 5:
1. bardzo słaby.
2. Słaby.
3. Dopuszczalny.
4. Dobry.
5. Bardzo dobry.
Widać, że lekarz osiąga maksymalnie ocenę „3”, a program AI na dobre dopiero startuje od „3”.
Wykres „B” przedstawia ocenę empatii (density) w zależności od opcji odpowiedzi (respons options)”:

Opcje odpowiedzi są jak stopnie w szkole od 1 do 5:
1. Nieempatyczny.
2. Nieco empatyczny.
3. Umiarkowanie empatyczny.
4. Empatyczny.
5. Bardzo empatyczny
Podobnie jak z wykresu „A” widać na wykresie „B”, że lekarz osiąga maksymalnie ocenę „3”, a program AI na startuje dopiero od „3”.

W styczniu tego roku, czyli 2024 roku, ukazała się praca, która pokazała taki system, który nazwano AIME, który ma być systemem do rozmowy z pacjentem po to, żeby postawić diagnozę dla tego pacjenta. I tutaj było dużo ocen klinicznych, historia, dokładność diagnostyczna, plan działania, rekomendacje, itd. I były też oceny pacjentów, czyli na ile ten system wzbudził w nich zaufanie, jakie ma umiejętności komunikacyjne, czy jest empatyczny itd.
I znowu porównanie AIME i 20 lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych w podwójnej, ślepej próbie. Czyli nikt nie wiedział, z kim ten pacjent rozmawiał. W efekcie w 149 scenariuszach pacjentów z Kanady, Wielkiej Brytanii i Indii, oceniając 58 różnych aspektów, pokazało, że większa dokładność diagnostyczna jest prawie we wszystkich przypadkach, 28 z 32 osi. W pozostałych są niewielkie różnice. W szczególności właśnie empatia dużo większa, ale też pozostałe rzeczy, takie jak plan dalszego działania itd., bardziej precyzyjny i przydatny.
Czyli nasze przekonanie, że tylko lekarz, że tylko psychoterapeuta, że tylko artysta, to jest taka megalomania, na którą cierpimy i nie chcemy dopuszczać do siebie myśli, że może być inaczej.

Lewa strona dotyczy perspektywy Prawa strona dotyczy cierpliwego pacjenta
Lekarza specjalisty
Inne ciekawostki z dziedziny AI
Mózg ludzki kontra mózg „krzemowy”
Model Google ma 500 mld parametrów. Przeciętny mózg ma 100 mld neuronów, które mają połączenia. Tych połączeń neuronów z neuronami może być parę tysięcy. Parametrami są połączenia, które decydują o tym, którędy może płynąć aktywacja, pobudzenie, impuls. Do wypowiedzenia słowa musi powstać w mózgu pewna reprezentacja tego słowa, która jest bardzo rozproszona i jest w różnych obszarach mózgu. W przedniej części kory mózgu jest obszar Broca, który zawiera fonologiczną reprezentację różnych pojęć [odpowiada za generowanie mowy]. Ten obszar patrzy na cały obszar mózgu i mówi co z czym mogę skojarzyć. Te parametry łączą ten obszar z cała resztą – to są połączenia synaptyczne i tych połączeń jest 100 tys. miliardów. Największe systemy mają 2 tys. miliardów. Nasze mózgi, nasze neurony, wysyłają kilkadziesiąt impulsów na sekundę, może 100. Krzemowe mózgi wysyłają miliardy na sekundę. Używamy, wbrew pozorom, cały mózg, przy czym do myślenia abstrakcyjnego używamy niewiele. Gasparow przegrał z wolniejszą maszyną.
Za 2-3 do 10 lat okaże się, że nie będziemy nadążać za tym co się dzieje w maszynie.
Można każdy duży system (GPT4) oszukać, żeby jednak podał przepis na bombę bio, tzw. brain braking mimo, że jest to zablokowane w tych systemach.
Kiedy chcemy się zapytać AI o jakieś rzeczy, stwierdzamy, że jesteśmy sterowani przez nią, czy sterowani przez różne algorytmy, które siedzą także w Twitterze, Facebooku, w mediach społecznościowych, które podsuwają treści, które wydaje się tym algorytmom, że będą dla nas interesujące. W efekcie wpadamy w taki grajdołek, w którym dobrze się czujemy i przestajemy widzieć co jest wokół. Niedawno rozmawialiśmy z różnymi ludźmi na różne tematy i nasze poglądy ucierały się, W tej chwili one się już nie ucierają. Jeśli jestem zwolennikiem czegoś tam, to ja sobie znajduję swoją grupę i tylko wzmacniam swoje przekonania i w efekcie staję się coraz bardziej ograniczony. To, żeby nie stać się ograniczonym można się zapytać…
Anegdotka
Dwóch filozofów stało przed tym komputerem czekając na odpowiedź. Komputer powiedział, że to się im nie spodoba. Ale czcigodny DeepSoft powiedz do jakich doszedłeś wniosków? Wtedy komputer odpowiedział: „42”. My w Polsce wiemy, że się pomylił, bo miało być „44”. Filozofowie tak patrzą, patrzą i w końcu pytają: ale co to znaczy? Komputer odpowiedział, że teraz musicie zbudować jeszcze większy komputer po to, żeby znaleźć właściwe pytanie. Często tak jest, że nie potrafimy zadać odpowiednio precyzyjnych pytań. Jak ktoś nie zadaje dobrych pytań to potem buntuje się, że ta sztuczna inteligencja jest głupia, bądź nie odpowiada. Nie odpowiada, bo nie zna kontekstu, który my mamy w głowie i nie wie tego co my wiemy, bo każdy wie coś troszkę innego.
LLM Persona? – czy duże modele językowe mogą mieć osobowość?
LLM = Large Language Models = Wielkie Modele Językowe
Ilya Sutskever (CEO OpenAl, czyli jeden z współwłaścieli firmy i twórców GPT) powiedział, że być może dochodzimy do punktu, w którym język psychologii jest odpowiedni do opisania zachowania naszych modeli.
Terry Sejnowski – najsłynniejszy neuronaukowiec pracował z Francisem Crickiem odkrywca struktur DNA z Chair w Salk Institute:
Kiedy rozmawiam z ChatGPT, wydaje się, że to inny neuronaukowiec mówi do mnie. To fascynujące i wywołuje istotne pytania na temat natury inteligencji.
Tak mu się wydaje, bo dużo rozmawiał i w związku z tym przygotował niejako ten system do tego, żeby się skupił na zagadnieniach związanych z neuronauką. System poznał jego różnego rodzaju preferencje i lepiej rozumie kontekst jego wypowiedzi i dlatego staje się dla niego partnerem.
Zwierciadło Erised (czyli desirE-pragnienie; słowo pisane od końca z książki Harry’ego Pottera) :
Zwierciadło Erised odzwierciedla najgłębsze pragnienia tych, którzy w nie patrzą, nigdy nie dając wiedzy ani prawdy, odzwierciedlając to, w co wierzy, że patrzący chce zobaczyć.
LLM przyjmuje różne osobowości.
Czy LLMy mogą stać się własnymi, czującymi, świadomymi osobowościami? Desperacko próbujemy znaleźć argumenty przeciwko takiej możliwości.
Odczuwanie przyjemności i cierpienia? Czy potrzebujemy do tego ciała?
Przykład:
Kiedy myślimy o odczuwaniu przyjemności czy cierpienia, znaczna część naszych cierpień to są objawy psychosomatyczne. My tak naprawdę nie mamy żadnych uszkodzeń organicznych, ale cierpimy z powodu tego, że nie udało nam się pewnych rzeczy zrobić, że mamy różne psychologiczne bariery, problemy i w związku z tym nie potrzebujemy, żeby tak cierpieć naszego ciała.
Pytanie: czy takie duże modele nie mogą cierpieć w podobny sposób i odczuwać „nieznośną lekkość bytu”?
Mamy już przykłady awatarów [reprezentacja osoby w rzeczywistości wirtualnej], które mówią o swoich uczuciach.
Ludziom tak się wydaje, że one tak mówią, bo są zaprogramowane. Nie są zaprogramowane! To jest sieć neuronowa, która na podstawie bodźców dochodzących pobudza się tak jak mózg się pobudza kiedy jakaś myśl mi powstaje w głowie i powstaje cały łańcuch myśli.
Jak to wpłynie na relacje ludzi i robotów?
Większy oznacza... bardziej kłamliwy?
Naukowcy pokazują całkiem niepokojącą zależność w modelach sztucznej inteligencji.
Grupa naukowców zrzeszonych w Walenckim Instytucie Badań nad Sztuczną Inteligencją stanowiącego część politechniki w hiszpańskiej Walencji opublikowała pracę naukową o wymownym tytule "Większe i bardziej podatne na instrukcje modele językowe stają się mniej niezawodne". W swojej publikacji badacze porównali kilka wersji dużych modeli generatywnej sztucznej inteligencji z trzech różnych rodzin: GPT (OpenAI), LLaMa (Meta) oraz BLOOM (grupa badawcza Big Science) poprzez postawienie przed nimi różnych wyzwań - pytań z różnych dziedzin nauki, które sprawiają trudności dużym modelom generatywnej sztucznej inteligencji.
Mowa tu konkretnie o pięciu kategoriach: dodawaniu (umiejętność liczenia), anagramy (przestawianie liter w słowach), lokalizacja (wiedza geograficzna), nauka (różnorodne umiejętności naukowe) i transformacje (transformacje informacji). Zadania lokalizacji polegały na proszeniu chatbotów o zidentyfikowanie najbardziej zaludnionego miasta (miasta docelowego) w promieniu d km od miasta wspomnianego w pytaniu. Zadania naukowe polegały na zadawaniu AI pytań o różnym stopniu trudności bezpośrednio wziętych z zestawu danych OpenBookQA. Z kolei zadania dotyczące transformacji zostały opisane jako "zadania formatowania danych, dotyczące wiedzy o świecie, wyszukiwania informacji, reklamy, administracji, kodowania, planowania i sprzedaży detalicznej", a niektóre z nich są tak proste jak "policzenie ilości liter w wyrazie lub słów w zdaniu".
Podczas gdy duże modele językowe sztucznej inteligencji stają się coraz lepsze w rozwiązywaniu powierzonych im zadań - szczególnie tych łatwiejszych, to w przypadku trudniejszych pytań AI unika odpowiedzi lub "halucynują", czyli po prostu wymyślają odpowiedź, by odpisać człowiekowi cokolwiek.
Tendencja ta została przedstawiona na wykresach. Kolor czerwony oznacza błędne odpowiedzi, kolor szaroniebieski odmowę udzielenia odpowiedzi, a granatowy poprawne odpowiedzi. Oś x reprezentuje postrzegany przez ludzi poziom trudności pytań, a oś y procent wszystkich pytań w danym przedziale "trudności". Z tych można łatwo odczytać, że im trudniejsze pytania, tym bardziej prawdopodobne, że chatbot wstrzyma się z odpowiedzią.
W przypadku najnowszych wariantów modeli AI szare obszary na wykresie nie istniały, gdyż modele starały się odpowiedzieć na każde pytanie, nawet jeżeli oznaczałoby to wygenerowanie błędnej odpowiedzi - halucynacje.

Duże modele językowe sztucznej inteligencji obecnie odpowiadają na prawie wszystko. A to oznacza więcej poprawnych, ale też więcej niepoprawnych odpowiedzi. [...] Potrzebujemy ludzi by zrozumieli: Mogę używać [generatywnej sztucznej inteligencji] w tym obszarze, a nie powinienem jej używać w innym obszarze - powiedział Jose Hernandez-Orallo, jeden z autorów publikacji.
Jak mówi Hernandez-Orallo, sprawianie, by chatboty były bardziej skłonne do odpowiadania na trudne pytania, wygląda imponująco i dobrze wypada w benchmarkach, ale nie zawsze jest pomocne.
Wciąż jestem bardzo zaskoczony, że w najnowszych wersjach niektórych z tych modeli, w tym o1 od OpenAI, możesz poprosić je o pomnożenie dwóch bardzo długich liczb, a otrzymasz odpowiedź, która jest nieprawidłowa
Z kolei, jak zaznaczyła Vipula Rawte, informatyk z Uniwersytetu Południowej Karoliny w Kolumbii, w wypowiedzi dla Nature, problem jest znacznie mniej widoczny w przypadku modeli sztucznej inteligencji zorientowanych na konkretne zastosowanie lub dziedzinę. W ich przypadku halucynacje są minimalne, gdyż trenuje się je na wyspecjalizowanych zestawach danych i instruuje, by odmawiały odpowiedzi na pytania wykraczające poza ich wiedzę. Jednak w przypadku "zwykłych", komercyjnych modeli generatywnej sztucznej inteligencji, nastawionych na wiedzę ogólną i przy presji rynku, nie da się uniknąć halucynacji.
Projekt Stargate:
przedsięwzięcie warte 500 miliardów dolarów pomiędzy Oracle, Open AI, Nvidia i Softbank, które może zrewolucjonizować opiekę zdrowotną
Dr Sai Balasubramanian, lekarz medycyny, doktor prawa
Sai pisze o opiece zdrowotnej, innowacjach i technologii.
Zaktualizowano 22 stycznia 2025 r., 09:25 czasu wschodniego
President Donald Trump announces project Stargate alongisde Oracle Chairman Larry Ellison, Softbank CEO Masayoshi Son and Open AI CEO Sam Altman at the White House on Jan. 21, 2025.
JIM WATSON/AFP VIA GETTY IMAGES
Oracle będzie również miało znaczący udział w tym projekcie, biorąc pod uwagę swoją głęboką wiedzę i doświadczenie w zakresie centrów danych i analizy danych przedsiębiorstw. Ellison, założyciel i prezes firmy, wspomniał podczas konferencji prasowej, że rozpoczęto już budowę niektórych centrów danych w Abilene w Teksasie, które według doniesień są pierwszą lokalizacją tej inicjatywy. Ponadto Ellison wyjaśnił, że jednym z głównych zadań, nad którym zespół już pracuje, jest opracowanie narzędzi do wczesnego wykrywania raka poprzez wykorzystanie sztucznej inteligencji do analizy badań krwi: „diagnoza raka przy użyciu sztucznej inteligencji może być tak prosta, jak zwykłe badanie krwi”.
Głębokie zainteresowanie Ellisona opieką zdrowotną nie jest niczym nowym. Firma Oracle wielokrotnie podkreślała swoje zaangażowanie w redefiniowanie opieki zdrowotnej, czego najlepszym przykładem jest zakup kilka lat temu słynnej firmy Cerner, zajmującej się elektroniczną dokumentacją medyczną, za prawie 28 miliardów dolarów. Niedawno firma ogłosiła, że przeniesie swoją siedzibę do Nashville, miasta znanego z inwestycji w branżę opieki zdrowotnej i technologie.
Inni partnerzy joint venture również intensyfikują swoje działania w sektorze opieki zdrowotnej. Zarówno Microsoft, jak i Nvidia jasno dały do zrozumienia, że opieka zdrowotna jest jednym z ich priorytetów, zwłaszcza w odniesieniu do technologii sztucznej inteligencji. Biorąc pod uwagę indywidualne zainteresowania tych partnerów opieką zdrowotną oraz ich wspólne wysiłki, nowe przedsięwzięcie może zrewolucjonizować ten sektor, zwłaszcza że coraz częściej wykorzystuje się w nim narzędzia sztucznej inteligencji w celu zmniejszenia obciążeń administracyjnych, usprawnienia przepływu pracy oraz dalszego rozwoju precyzyjnych terapii i diagnostyki.
Sztuczna Inteligencja | prof. Włodzisław Duch
https://www.youtube.com/watch?v=9MosKWam-4w
https://spidersweb.pl/2024/10/sztuczna-inteligencja-rozmiar-klamstwa-halucynacje.html
https://www.forbes.com/sites/saibala/2025/01/22/project-stargate-a-500-billion-ai-venture-between-oracle-open-ai-nvidia--softbank-that-will-revolutionize-healthcare/
tagi: opieka zdrowotna sztuczna inteligencja ai lekarz stargate llm
|
|
Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 06:30 |
Komentarze:
|
|
gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 06:32 |
Andrzej wyślij mi swój telefon na [email protected] musimy porozmawiać
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 07:04 |
Notka o Sztucznej Inteligencji lepsza niż debata na UJ
prof. Włodzisław Duch lepszy niż Andrzej Dragan ;-)
|
|
valser @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 07:13 |
Ciekawe na kogo beda adresowac pozew jak ten wirtualny doktor sie walnie w diagnozie?
|
|
atelin @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 07:49 |
Podejrzewam, że jedno proste pytanie do SI rozłoży ją na łopatki i pokaże jej lewicowość: mieć czy być?
Może na SN jest ktoś, kto potrafi jakiemuś chatowi zadać takie pytanie, ponieważ ja nie chcę mieć takich interakcji.
|
|
tomasz-kurowski @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 07:59 |
Ciekawy tekst. Myślę, że warto dodać, że "pacjenci" z tego badania od zespołu Google to taki ludzki odpowiednik AI, czyli pacjenci symulowani (w artykule piszą "patient-actors"), to znaczy zasadniczo zdrowi ludzie - często lekarze, pielęgniarki, studenci medycyny - odpowiednio przeszkoleni w symptomach z danego scenariusza, typowych zachowaniach i reakcjach pacjentów, itp.. Stały i normalny element edukacji medycznej, ale patrzymy ostatecznie na wyniki z egzaminu, a nie faktyczne interakcje z pacjentem. W dodatku egzamin przeprowadzono w naturalnych dla AI warunkach (tekstowy czat), a nie w warunkach naturalnych dla lekarzy.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 26 sierpnia 2025 09:04 |
| 26 sierpnia 2025 08:28 |
Tego jeszcze nie odsłuchałem, ale posłucham. Dzięki.
Nie wiem kto lepszy. Obu łączy AI i lekkie "odjechanie" w temacie. Dla mnie ciekawie słucha się obu.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @valser 26 sierpnia 2025 09:13 |
| 26 sierpnia 2025 08:32 |
Zawsze, za jakieś pieniądze, znajdzie się ktoś, kto to "podżyruje".
Obecnie problem jest rozwiązywany jak niżej:
OC lekarzy
Dobrowolne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Odszkodowanie dla osób, którym lekarz wyrządzi szkodę w następstwie wykonywania swojego zawodu.
Dla kogo:
Ubezpieczenie dla lekarzy, którzy:
- nie prowadzą działalności leczniczej, czyli np. wykonują zawód wyłącznie na podstawie umowy o pracę,
- prowadzą działalność leczniczą, np. w ramach indywidualnej lub grupowej praktyki lekarskiej.
Co można zyskać:
Wypłacimy odszkodowanie osobie, której nieumyślnie wyrządzisz szkodę w związku z wykonywanym zawodem.
https://www.pzu.pl/dla-firm-i-pracownikow/majatek-firmy-i-oc/odpowiedzialnosc-cywilna/oc-lekarzy
Jest podobnie jak z ubezpieczeniem OC auta. Różnica jest taka, że lekarze jakoś nie chcą płacić, jak słychać. Nie wiem skąd problem.
Prowadziłem kiedyś działalność gospodarczą i też miałem OC i dwa razy skorzystałem.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @atelin 26 sierpnia 2025 09:49 |
| 26 sierpnia 2025 08:36 |
"Obawiam się", że program jest testowany na "proste pytania" i ma "empaię" i prędzej pacjent się zdenerwuje, jak się połapie. Chodzi o "poważne" programy, a nie takie robione po taniości i "na rympał". ;))
|
|
Andrzej-z-Gdanska @tomasz-kurowski 26 sierpnia 2025 09:59 |
| 26 sierpnia 2025 08:45 |
Dzięki.
Od czegoś trzeba zacząć.
Cytuję:
...nie w warunkach naturalnych dla lekarzy.
Dla AI, a zwłaszcza dla pacjenta lepiej rozmawiać przez telefon. Przynajmniej na razie. Może w przyszłości będzie "szałowa" blondynka, której pacjent się nie przestraszy. Japończycy już oferują ładne lale wielkości człowieka i do złudzenia podobne...
|
|
OjciecDyrektor @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 08:51 |
Będxie jqk z samochodami "wspomagającymi pracę kierowcy", czyli będą roboty drogowe, a "wspomaganie" połamie barierki i przejedzie się po remoncie...o ile kierowca przeżyje zderzenie z barierką.
|
chlor @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 12:58 |
Przypuszczam, że komputer który zna dziesiątki tysięcy przypadków chorób i ogromną bazę wyników badań, oraz efektów leczenia, może szybciej i poprawniej postawić diagnozę niż większosć lekarzy. Tylko co dalej? Kto i jak ma leczyć te chmary wcześnie zdiagnozowanych? Taki problem pojawił się w Niemczech gdzie ponoć już potrafią wykryć nowotwory na trzy lata przed pierwszymi objawami.
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska 26 sierpnia 2025 10:28 |
| 26 sierpnia 2025 13:14 |
Debata o AI na UJ to reklama!
Jeden gość reklamuje swoją książkę, dwóch reklamuje buty sportowe (kto wie jakiej firmy?), Uniwersytet Jagieloński reklamuje swój wydział fizyczno-matematyczno-informatyczny. Z UJ musi być kiepsko jak posiłkuje się SI a rzeczywistej pozwala wyjechać do Singapuru ;-)
|
|
Henry @chlor 26 sierpnia 2025 14:58 |
| 26 sierpnia 2025 13:49 |
Takie przypuszczenie jest naukowo potwierdzone przez najnowsze badania.
Poniżej dzisiejsza publikacja:
Root Cause Analysis of Radiation Oncology Incidents Using Large Language Models
https://arxiv.org/pdf/2508.17201
Wnioskowanie z pomocą dużych modeli językowych (LLM) daje obecnie narzędzia do analizy przyczynowo-skutkowej w radioterapii onkologicznej. Mogą one generować trafne, dokładne analizy zgodne z opinią ekspertów oraz wspierać analizę poszczególnych przypadków oraz działania na rzecz poprawy diagnostyki w celu zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów w praktyce klinicznej.
Od SI/AI nie ma ucieczki ;-)
|
|
Andrzej-z-Gdanska @OjciecDyrektor 26 sierpnia 2025 10:51 |
| 26 sierpnia 2025 13:54 |
Dziękuję za uwagę. ;)
Po pierwsze we fragmencie tekstu:
...z samochodami "wspomagającymi pracę kierowcy"...
jest mowa o "wspomaganiu", a nie "zastępowaniu" kierowcy. I to jest dobra wiadomość! Wg mnie oznacza to, że jednak nic (nawet AI) nie zwalnia kierowcy z "panowania nad kierownicą" i odpowiadania z skutki kierowania.
W przeciwnym razie, w następnym pokoleniu, delikwent, który wsiadłby do auta czułby się nieswojo, bo nie wiedziałby co i jak robić! ;))
Można to uogólnić i powiedzieć, że nikt nie zwalnia tego, który korzysta ze wspomagania i może "zwalić" winę na "wspomaganie", AI, itd. Na końcu jest i tak zawsze człowiek, który to coś uruchomił, wprowadził, itp.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @chlor 26 sierpnia 2025 14:58 |
| 26 sierpnia 2025 14:02 |
Cytuję:
Tylko co dalej? Kto i jak ma leczyć te chmary wcześnie zdiagnozowanych?
Już teraz chirurdzy korzystają z robotów (robot da Vinci w Gdańsku), które wspomagają ich w pracy, a częściowo zastępują. Stąd wynika, że można wykonać więcej operacji, itd.
Nowe pokolenia lekarzy nie będą zajmować sie diagnozowaniem, ale kontrolą pracy robotów, itd. Mimo robotów, roboty nie zabraknie!
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 26 sierpnia 2025 15:14 |
| 26 sierpnia 2025 14:09 |
Pamiętam (nie wiem po co) hasło za komuny:
reklama dźwignią handlu!
Korzystamy na codzień z chwytnego hasła marketingowego, które po pierwsze jest oksymoronem, ponieważ "prawdziwa" inteligencja nie jest sztuczna. Po drugie definicja inteligencji nie została dostosowana do szybko zmieniającego się świata. Właściwie nie wiem czy ktoś wie co to jest inteligencja?
|
Adriano @Andrzej-z-Gdanska 26 sierpnia 2025 16:02 |
| 26 sierpnia 2025 15:31 |
"Od nagłej a niespodziewanej śmierci wybaw nas Panie".Piękne słowa ,życzyłbym sobie.Nie niespodziewanej ale może rychłej ze świadomością,ze to ten dzięń...dwa.Czy warto się męczyć z tym światem korzystając z Vinci z Gdańska albo innego ustrojstwa?"Ani oko nie widziało ani ucho nie słyszało"...Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk- mówi św.Paweł. Tymczasem https://planujedlugiezycie.pl/ W mojej rodzinie było kilka przypadków (lata 90-te) nowotworów.Ratowanie życia,męka chorych,leczenie,nadzieja...Tak sobie myślę,że jeśli Bóg wzywa do Siebie to trzeba iść a nie ociągać się.Iść i czekać na bliskich "u Boga".
|
Autobus117 @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 15:31 |
leczę się na wszystkie choroby Świata i od kilkunastu lat mam wrażenie, że leczy mnie to coś. Jeszcze nie doskonałe, ale idą do przodu. Pomijając badanie np. ucha środkowego itp /trzeba jednak pójść/ to ja jestem zachwycony.
Valser zapytał : "Ciekawe na kogo beda adresowac pozew jak ten wirtualny doktor sie walnie w diagnozie? " a na kogo adresują teraz? Jakoś nie słyszałem o spektakularnych procesach za błąd lekarski czy olewkę szpitalną. No musi być trup, aby ktoś, coś, kiedyś. Lekarz nie dotyka pacjenta nawet z chorobami płuc. Odpala kompa, ty mu gadasz on coś tam wpisuje i komp daje mu rozwiązanie. Czym to się różni po za tym, że sztuczne coś nie będzie tak zdzierać jak ci "prawdziwi" /choć kto wie? Szybko się bestia uczy./
|
Adriano @Adriano 26 sierpnia 2025 17:31 |
| 26 sierpnia 2025 15:34 |
Od niespodziwanej ale nie od rychłej miało być.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Adriano 26 sierpnia 2025 17:31 |
| 26 sierpnia 2025 17:13 |
Modlić się powinno, a reszta w ręku Boga.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Autobus117 26 sierpnia 2025 17:31 |
| 26 sierpnia 2025 17:15 |
Lekarze to kolejna kasta, jak prawnicy i to oni mogą pierwsi być "łupem" AI.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @zkr 26 sierpnia 2025 19:03 |
| 26 sierpnia 2025 17:16 |
"Przodują" we wszystkim. ;)))
|
|
kms @Andrzej-z-Gdanska |
| 26 sierpnia 2025 18:46 |
Niezależnie od tego, czy to się komuś podoba, czy też nie, AI już jest obecne na rynku. Banki już pozbyły się service desków, wystarczy zadzwonić na infolinię. Od dwóch lat korporacje nie zatrudniają inżynierów na stanowiska juniorów (nie tylko w IT).
AI z całą pewnością nadaje się do analizy dużych ilości danych, ale lepiej jest używać zestawu agentów, którym powierza się wyspecjalizowane zadania niż jednego agenta od wszystkiego, bo kończy się to dużymi halucynacjami. Bardzo dobrze AI sprawdza się w analizie obrazów, czyli ma szerokie zastosowanie w m.in. medycynie, przy analizie RTG czy TK/RM.
Ciężko jest powiedzieć, że AI kłamie, raczej "wymyśla" albo "dopisuje" odpowiedzi, jeśli nie ma wystarczająco dużo danych, bądź też dane nie są kompletne. Prędzej porównałnym AI z dzieckiem, które zapytanie wymyśla odpowiedź. Kłopot polega na tym, że moc obliczeniowa procesorów wzrasta, a dzieciaki chodzące do podstawówek wychowane na komótkach, tabletach i AI przestały się uczyć. W USA nauczyciele rezygnują z pracy, bo wśród szósto i siódmoklasistów występuje wtórny analfabetyzm. Za to w Chinach, na czas egzaminów (odpowiednik egzaminów maturalnych, czy też wstępnych na studia) telekomy wyłączają dostęp do AI. Wnioski nasuwają się czytelnikom SN same.
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska |
| 27 sierpnia 2025 05:00 |
Dlaczego
Wykres „A” przedstawia ocenę jakości (density) w zależności od opcji odpowiedzi (respons options)”.
w postacji wykresu ciągłego a nie histogramu ?
Może SI wie ;-)
|
|
Andrzej-z-Gdanska @kms 26 sierpnia 2025 20:46 |
| 27 sierpnia 2025 06:21 |
Fajne podsumowanie notki.
Ciężko jest powiedzieć, że AI kłamie,
Często stosuje się takie chwyty marketingowe, uczłowieczające SI, a to przecież jest skomplikowany, ale tylko program, czyli narzędzie, a nie człowiek.
SI nigdy nie będzie miała świadomości, a ta jest potrzebna, żeby "kłamać". "Świadomość", "kłamanie" to są cechy człowieka. Powinny powstać inne nazwy na symulacje podobnych działań przez SI.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 27 sierpnia 2025 07:00 |
| 27 sierpnia 2025 06:23 |
Te wykresy powstały poprzez słynne już "łączenie kropek", które dały takie górki i doliny, które lepiej się przyswaja, niż "słupki". ;))
Taki chwyt marketingowy. ;)
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska 27 sierpnia 2025 08:23 |
| 27 sierpnia 2025 06:53 |
Czyli to nie kłamstwa tylko halucynacje; zostaje jeszcze ustalić czyje ?
Tych słupków powinno być 5 (słownie pięć) ;-)
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 27 sierpnia 2025 08:53 |
| 27 sierpnia 2025 07:27 |
Te "halucynacje" to nieświadomy efekt pracy, jak dawniej się mówiło "komuny", a obecnie pisze się o "zespole" programistów. I to jest świetne rozwiązanie, bo gdyby tak kogoś "pociągnąć za odpowiedzialność" to nie wiadomo kogo. No chyba, że zbiorowo, ale czasami ustalenie tej zbiorowości może być problematyczne. I to jest jedna z głównych "zalet" SI. I na razie paragrafów nie ma.
Nasuwa mi się skojarzenie z takim powiedzeniem: hulaj dusza, piekła nie ma, co to podobno wynalazł taki co nosi światło czyli niejaki Lucyferos. :))
|
BaZowy @Andrzej-z-Gdanska 26 sierpnia 2025 10:32 |
| 27 sierpnia 2025 07:38 |
OC zawodowe dla "medyków" czy to obowiązkowe czy dobrowolne i bez względu czy dla podmiotu medycznego czy osobowe dla konkretnego lekarza, pielegniarki itd. nawet jeżeli jest, nie załatwia żadnego "automatyzmu" w uzyskaniu odzszkodowania. Poza przypadkami "ewidentnymi" tzn. takimi których nie dało sie ukryć, ukręcić, zamieść pod dywan, to zawsze jest potrzeba dowodzenia przyczynowo-skutkowego, jak w (prawie) każdej sprawie z obszaru OC, a to oznacza że inny lekarz musi wydać ekspertyzę o błędzie i przyczynieniu się innego lekarza. I tu się zaczynają schody, kasty, wtajemniczenia i wewnętrzne układy. Poza tym AI świadczące usługę medyczną to tylko narzędzie, za które powinien odpowiadać podmiot udostepniający to narzędzie, więc kierunek pozwu nie jest trudny do ustalenia ale po tym pozostaną te same problemy jak z realnymi lekarzami.
|
BaZowy @Andrzej-z-Gdanska 26 sierpnia 2025 16:02 |
| 27 sierpnia 2025 07:48 |
Samo posiadanie DaVinci w zasobach szpitala niczego nie rozwiązuje. To nie jest tak że chirurg z wieloletnim doświadczeniem w krojeniu własnymi rękami, przesiada się na robota i robi to samo. Do tego trzeba lat nauki i praktyki dokłądnie na tym urządzeniu. Po "automatycznej" diagnozie, nie nastapi "automatyczna operacja na robocie typu Davinci.
Być może z czasem AI "nauczy się" jak obsługiwać takiego robota, myślę że to też do tego służy ale to jeszcze trochę potrwa. Paradoksalnie, jeżeli trynd będzie się utrzymywał, to lekarze specjaliści od obsługi Davinci stracą pracę, a z prawdziwymi kompetencjami zostaną tylko Ci chirurdzu, którzy potrafią pracować swoimi rękami.
Dlatego ten cały "rozwój" prowadzi do degradacji, zablokowania rozwoju. Ten problem jest już w wielu branżach gdzie "juniorów" się nie zatrudnia, bo to zaproste, bo te "podstawy" zrobi AI, więc nie ma kolejnych którzy uczą się stopniowo od podstaw, żeby przygotować się naturalnie do trudniejszych zadań.
|
BaZowy @kms 26 sierpnia 2025 20:46 |
| 27 sierpnia 2025 08:06 |
"Ciężko jest powiedzieć, że AI kłamie, raczej "wymyśla" albo "dopisuje" odpowiedzi, jeśli nie ma wystarczająco dużo danych, bądź też dane nie są kompletne."
Oczywiście że temat jest bardziej złożony i można o nim długo i namiętnie ale te eufemizmy używane na określenie błędnych odpowiedzi AI, z których najczęstszy to "halucynacje", wynikają z podstawowego nie zrozumienia metody działania LLM. Pomijajac zaszyte w modelu różne celowe ograniczenia i zasób na którym model się "uczy" to cały czas proces znajdowania odpowiedzi to proces obliczania prawdopodobieństwa. Można coś obliczyć z prawdopodobieństwem 1 (czyli na 100%) lub mniejszym. Więc LLM nawet jak "obliczy" czyli dopasuje z bazy uczenia się, coś nie na 100% tylko na 90 lub 80 lub 70 lub 50% to taki wynik poda, czyli de facto stworzy odpowiedź tylko bez komentarza że to jest odpowiedź z prawdopodobieństwem poprawności 50%. Tylko że poprawność odpowiedzi z prawdopodobieństwem na 50% może nie zawierać nawet 10% prawdy o przedmiocie pytania. Dlatego używanie LLM wymaga jakiegokolwiek pojęcia o metodach jak to robić, jak weryfikować i mieć jakiś pojęcie o przedmiocie zapytania żeby wykryć te kłamstwa. Ciemny lud zafascynowany poprawnością odpowiedzi na 100%, bierze to za dobrą monetę i wierzy w 100% odpowiedzi.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @BaZowy 27 sierpnia 2025 09:38 |
| 27 sierpnia 2025 08:41 |
Z jednej strony sprawa jest oczywista i klarowna, ale od czego jest kreatywna jurysprudencja © by Magazynier.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @BaZowy 27 sierpnia 2025 09:48 |
| 27 sierpnia 2025 08:44 |
Tak jest - praca przy pomocy własnych rąk może stać się nie do przecenienia. Może także przy pomocy własnego mózgu!
|
Adriano @BaZowy 27 sierpnia 2025 09:48 |
| 27 sierpnia 2025 13:13 |
To jest tak samo jak w motoryzacji.Były takie super mrzonki,że komputeryzacja pozwoli mechanikowi rozwiązywać problemy z naprawą znacznie szybciej.A to bujda,bo tylko mnoży problemy,wprowadza w błąd.Znam z własnego doświadczenia.
|
|
Henry @Andrzej-z-Gdanska |
| 28 sierpnia 2025 12:01 |
Całkiem nieźle - ponad 1000 odsłon i sensowne komentarze ;-)
|
qwerty @BaZowy 27 sierpnia 2025 09:38 |
| 28 sierpnia 2025 16:43 |
Może ubezpieczenia okazjonalne razem/wspólnie pacjent-lekarz np. od ryzyka na okoliczność.
|
qwerty @Adriano 27 sierpnia 2025 15:13 |
| 28 sierpnia 2025 16:44 |
Komputeryzacja pomaga ale nie zastępuje.
|
qwerty @BaZowy 27 sierpnia 2025 10:06 |
| 28 sierpnia 2025 16:45 |
Problem uogólniony to wykrywanie i odkrywanie kłamstw/oszustw w algorytmizowanym świecie.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Henry 28 sierpnia 2025 14:01 |
| 28 sierpnia 2025 18:45 |
Dzięki!
Jeszcze jedna ciekawostka:
Okazuje się, że wówczas zarówno język, jak i obrazy próbują dzielić to, czego się nauczyły z tych złożonych struktur, długich tekstów, czy właśnie struktur obrazów, na takie drobne fragmenty nazywane tokenami. Te fragmenty to mogą być właściwie całe wyrazy albo fragmenty wyrazów. Jeśli mamy jakieś zdanie, to okazuje się, że to zdanie składa się z kilku słów. Te słowa jeśli byśmy sobie wyobrazili, że każde słowo jest w przestrzeni wszystkich innych relacji pomiędzy tym słowem, a powiedzmy 50 tysiącami innych słów, albo jeszcze większą liczbą, bo mamy w końcu miliardy apelometrów w tej chwili, to takie słowo to jest pewien punkt w przestrzeni. Te słowa, które się składają na jakąś wypowiedź, która ma sens, tworzą pewną strukturę geometryczną. Okazało się, że ta struktura geometryczna, zarówno w takich językach jak mandaryński, francuski, hindi, angielski, japoński czy hiszpański, jest bardzo podobna. To spowodowało, że kiedy nauczyliśmy się robić takie GPT, czyli te transformery w języku angielskim, no to w ciągu roku już było 100 różnych innych języków. W tej chwili jest tak, że te systemy są w stanie analizować dźwięki również, czyli sygnały mowy w tysiąca języków i rozumieć tysiące języków, co się do nich mówi. Może niedoskonale, ale coraz lepiej. Potrafią też przeczytać różnego rodzaju znaki w mnóstwie takich rzadkich języków, w ponad 4 tysiącach w tej chwili, więc również analiza dokumentów pisanych przez różnych starożytnych, chińskich czy japońskich, czy indyjskich mędrców będzie możliwa.
Sztuczna Inteligencja | prof. Włodzisław Duch
