Refleksje po stu latach
Poniżej ciąg dalszy relacji z Konferencji w Zielonej Górze. Tytułowe refleksje po stu latach dotyczą wykładu prof. dr hab. Grzegorza Kucharczyka oraz wykładu mgr Gabriela Maciejewskiego. Natomiast wykład ks. dr Piotra Bartoszek dotyczy czasów Królestwa Judy, ok. 620 r. przed Chrystusem.
Kolejne, trzecie, spotkanie w Zielonej Górze to nie tylko konferencja. Zapraszam do czytania, a nawet do słuchania.
Uczestnicy konferencji: na zdjęciu ok. 36 osób.
Wiosna 1926 roku w Warszawie i w Berlinie. Refleksje po 100 latach.
prof. dr hab. Grzegorz Kuchaczyk
Wiosną 1926 roku miały miejsce dwa znaczące wydarzenia w Europie.
W Warszawie miał miejsce tzw. zamach majowy*, w wyniku którego władzę przejął Józef Piłsudski.
24 kwietnia 1926 roku podpisano w Berlinie traktat* między Rzeszą Niemiecką a Sowietami na drodze tzw. aktywnej Ostpolitik. Oba wydarzenia są ze sobą powiązane i pokazują pewną ciągłość w zachowaniu Rzeszy Niemieckiej wobec nas. Jest to państwo demokracji liberalnej i parlamentarnej, oznaczającej centralizację władzy i uniformizację.
Dogmat niemieckiej polityki zagranicznej, trwający do dziś, polega na tym, że należy jak najdłużej i jak najlepiej utrzymywać dobre stosunki ze swoim największym sąsiadem na Wschodzie czyli z Rosją Sowiecką. Nie widać tam Polski leżącej między obu państwami.
Niemcom nie przeszkadza w tej polityce czerwony terror szerzący się w Sowietach. Na tym polega aktywna polityka wschodnia trwająca od czasów pruskiej racji stanu Bismarcka.
Rosja jest jak pogoda: dobra albo zła, ale zawsze jest.
Celem polityki niemieckiej po zawarciu traktatu w Rapallo* jest obustronna rezygnacja z roszczeń finansowych. Rzesza Niemiecka była pierwszym państwem, które nawiązało stosunki dyplomatyczne z Rosją Sowiecką po 1917 roku.
Polska musi być załatwiona – taki był sens Rapallo i zadanie jakie przekazał kanclerz Niemiec dyplomacie jadącemu objąć stanowisko ambasadora w Moskwie.
Górny Śląski jest do dzisiaj cierniem dla Niemiec, może nawet większym niż postanowienia traktatu wersalskiego.
Po Wersalu ustalono oddanie Francji, Alzacji i Lotaryngii oraz utworzenie pasa zdemilitaryzowanego w Nadrenii. Jednocześnie Niemcy wymownie „milczały” na temat rozwiązań w sprawie granicy na Wschodzie z Polską.
Stresemann przez ruch w Locarno* spowodował obawy w Moskwie.
Przed zawarciem traktatu w Berlinie trwają intensywne kontakty gospodarcze z Moskwą z pogwałceniem traktatu wersalskiego.
Traktat berliński był uzupełnieniem Rapallo – twierdził kanclerz niemiecki z katolickiej partii w sprawie polityki wschodniej i porozumienia z Bolszewikami. Trzeba porozumieć się z Rosją mimo takiego ustroju jaki ona ma czyli z Rosją „taką jaka ona jest”.
Porozumienie z Rosją totalitarną jest zapewnieniem pokoju w Europie.
Traktat berliński podniósł tę współpracę na jeszcze inną płaszczyznę. Niemcy szkolą się na terenach sowieckich. Nie byłoby forsownego zbrojenia się Rosji gdyby nie dostawy maszyn i urządzeń dla przemysłu zbrojeniowego z Niemiec. Poza tym program ten pozwolił Niemcom przetrwać kryzys gospodarczy lat trzydziestych ubiegłego wieku. Była to współpraca demokratycznych Niemiec z dyktaturą sowiecką.
W tym obrazie „pomostu” między Rosją a Niemcami, nie ma miejsca dla Polski. Może jedynie „pod-most” co jest bardzo niebezpieczne.
Komuniści niemieccy zachwycali się traktatem berlińskim, który miał rzekomo wzmacniać pokój w Europie. Nie udało się Wielkiej Brytanii stworzyć pierścień otaczający pierwsze państwo robotniczo-chłopskie czyli Rosję, co było możliwe przy pomocy Piłsudskiego – tak myśleli niemieccy komuniści.
Animozje między Piłsudskim a Hallerem ujawniły się w trakcie zamachu. Lewica twierdziła o tzw. „błędzie majowym”, o dążeniu marszałka Piłsudskiego, który miał/chciał zaprowadzić dyktaturę w Polsce. Lewica najpierw popiera zamach majowy. Socjaliści polscy piszą o „rewolucji majowej”. Niestety była to rewolucja bez rewolucji. Był to zamach wojskowy na demokratyczne państwo prawa, na rząd wybrany w demokratycznych wyborach!
Wiadomości z Warszawy trafiają na pierwsze strony gazet niemieckich. To jest nie tylko zamach, ale kryzys państwa polskiego. W tym czasie przemoc w Niemczech wylewała się wprost na ulice niemieckich miast. Wg komentatorów był to kryzys strukturalny.
Komuniści polscy, popierający zamach majowy, mogli liczyć na „braterską” pomoc komunistów niemieckich.
Druga narracja mówiąca o Piłsudskim: kim on jest? Był w 1918 wybrany ( błędna interpretacja) na prezydenta Polski. Piłsudski w maju podjął walkę z ultranacjonalistami w Polsce i faszystami. Może liczyć na pomoc niemiecką, której celem jest powrót Niemiec do granic sprzed 1914 roku czyli rozbioru Polski!. Wg Niemiec wadą Piłsudskiego było to, że myślał o Polsce. Była nadzieja, że „prześladowana” w Polsce mniejszość niemiecka znajdzie się w jeszcze lepszej sytuacji. Niemcy liczyli, że zamach Piłsudskiego spowoduje upadek Polski. Polityka, gospodarka i wojsko to w Niemczech nierozerwalna całość. W sierpniu 1939 roku toczyły się także rozmowy handlowe i gospodarcze.
-----------
* zamach majowy miał miejsce między 12–15 maja 1926.
Jak podaje lewacka Wiki przyczyną były:
- zła sytuacja gospodarcza,
- negatywny stosunek Piłsudskiego do demokracji parlamentarnej,
- pragnienie wzmocnienia władzy wykonawczej i wprowadzenia autorytaryzmu,
- niechęć do rządu Wincentego Witosa
- pogarszające się po traktacie w Locarno (1925) i traktacie berlińskim (1926) położenie międzynarodowe Polski.
W zamachu majowym brało udział po stronie rządu ok. 8 000, a po stronie zamachowców ok. 12 000 osób. Odpowiednio zginęło 108 i 107 żołnierzy.
Swą wcześniejszą decyzję o przychylnym potraktowaniu przewrotu, komuniści nazywali później „błędem majowym”.
Od swojego tradycyjnego stanowiska popierającego demokrację parlamentarną odstąpiła masoneria, która poparła zamach Piłsudskiego. Według różnych relacji miała ona uczestniczyć również w przygotowaniach do przewrotu.
Po zamachu majowym znacznie wzrósł udział wolnomularzy w rządach Drugiej Rzeczypospolitej. Według Ludwika Hassa na stanowisku premiera przed 1926 nie było żadnego zidentyfikowanego masona, od 1926 do 1939 spośród 16 stanowisk 12 razy premierem był mason (z tego pięciokrotnie Kazimierz Bartel, trzykrotnie Walery Sławek). Ogółem spośród dziewięciu osób pełniących funkcję premiera po zamachu sześć było masonami. Wśród ministrów przed zamachem zidentyfikowanymi masonami było 7%; udział ten wzrósł do ok. 27% po zamachu. W 1938 dekretem prezydenta RP Ignacego Mościckiego działalność wolnomularstwa w Polsce została zakazana, a istniejące loże masońskie zamknięte.
Marszałek Piłsudski faktycznie rządził Polską do swojej śmierci w 1935 roku. Przed zgonem zdążył jeszcze zatwierdzić autorytarną konstytucję kwietniową, która znacznie ograniczała uprawnienia Sejmu na rzecz prerogatyw prezydenta.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przewr%C3%B3t_majowy
* 24 kwietnia 1926 roku podpisano w Berlinie traktat z pięcioletnią ważnością pomiędzy Niemcami a ZSRR gwarantujący neutralność sygnatariuszy w przypadku niesprowokowanej agresji państwa trzeciego na jedną ze stron traktatu.
Traktat podpisano w celu potwierdzenia uzgodnień z Rapallo z 1922 roku w nowej sytuacji powstałej po zbliżeniu Niemiec z państwami zachodnimi, Wielką Brytanią i Francją po podpisaniu traktatu w Locarno w roku 1925.
Sygnatariuszami byli minister spraw zagranicznych Niemiec Gustav Stresemann i ambasador ZSRR w Berlinie Nikołaj Krestinski.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_berli%C5%84ski_(1926)
* traktat w Rapallo umowa międzynarodowa zawarta 16 kwietnia 1922, po I wojnie światowej, pomiędzy Rzeszą Niemiecką a RFSRR we włoskim mieście Rapallo. Układ podpisali: Gieorgij Cziczerin, ówczesny komisarz spraw zagranicznych RFSRR i Walther Rathenau, minister spraw zagranicznych Niemiec.
Układ został podpisany w trakcie trwania światowej konferencji gospodarczej w Genui (10 kwietnia – 19 maja), na której próbowano włączyć komunistyczną Rosję Sowiecką w obieg światowej gospodarki. Doszło wtedy do nawiązania stosunków dyplomatycznych i przerwania izolacji Rosji Sowieckiej na arenie światowej. Układ został zawarty z inicjatywy sowieckiej nieoczekiwanie dla innych uczestników konferencji w Genui 16 kwietnia 1922.
Najważniejszymi postanowieniami traktatu były:
wzajemna rezygnacja z jakichkolwiek roszczeń z tytułu poniesionych kosztów wojennych i odszkodowań wojennych z okresu 1914–1918 i powojennego;
uregulowanie prawne wszystkich kontrowersji wynikających z okresu I wojny światowej;
przywrócenie dyplomatycznych i konsularnych stosunków między Rzeszą Niemiecką i Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką.
Po podpisaniu oficjalnego układu rozpoczęły się również tajne rozmowy przedstawicieli Reichswehry z przedstawicielami Armii Czerwonej, które doprowadziły do podpisania 11 sierpnia 1922 porozumienia o współpracy wojskowej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_w_Rapallo
* Locarno: Układy lokarneńskie podpisano definitywnie w Londynie 1 grudnia 1925 roku, ratyfikowano w następnym roku (złożenie dokumentów ratyfikacyjnych w Sekretariacie Ligi Narodów w Genewie 14 września 1926).
W praktyce weszły one w życie na lat dziesięć, gdyż Niemcy wypowiedziały je w 1936 roku (remilitaryzacja Nadrenii).
Charakterystyczną cechą układów lokarneńskich było asymetryczne potraktowanie kwestii granicznych: traktat gwarantował nienaruszalność granicy niemiecko-belgijskiej oraz niemiecko-francuskiej, co oznaczało, że Niemcy ostatecznie godziły się z wyznaczoną w Wersalu zachodnią granicą swojego terytorium, natomiast w odniesieniu do granic z Polską i Czechosłowacją odmówiły analogicznych gwarancji, ograniczając się jedynie do mechanizmów arbitrażowych. Taki stan rzeczy spotkał się z krytyką w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, które postrzegały Locarno jako system bezpieczeństwa faworyzujący Zachód kosztem ich interesów.
Niemcy były reprezentowane przez ministra spraw zagranicznych Stresemanna i ówczesnego kanclerza Hansa Luthera. Na zaproszenie przybyli ministrowie spraw zagranicznych: Francji – Aristide Briand, Wielkiej Brytanii – Joseph Austen Chamberlain, Włoch – Benito Mussolini oraz Belgii – Emil Vandervelde. Przybyli tam również polski minister spraw zagranicznych Aleksander Skrzyński oraz przedstawiciel Czechosłowacji Edvard Beneš. Obaj jednak nie brali udziału w obradach przy głównym stole.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktaty_lokarne%C5%84skie
Gdy Bóg każe zabijać. Za kulisami trudnych stron Biblii.
Ks. Dr Piotr Bartoszek
Rzeźba znajdująca się w Pizie przedstawiająca rzeź niewiniątek.
Przemoc jest pośród nas.
Problem pojawia się gdy zadajemy pytanie: czy Bóg to aprobuje?
Człowiek ma szansę wrócić do Raju. O tym opowiada cała Biblia.
Odkrywamy, że łatwo nas „podejść”. Wystarczy poczucie krzywdy, pominięcia, itp.
Od czasów Kaina i Abla jest tylko gorzej. Lamek jest w siódmym pokoleniem po Adamie; Jest twórcą pierwszego fragmentu poetyckiego znajdującego się w Bibli.
CZY BÓG MOŻE KAZAĆ ZABIJAĆ?
PRZEMOC W BIBLII
Kiedy pojawia się przemoc?
• opowiadanie o Kainie i Ablu (Rdz 4.1-16)
• eskalacja przemocy - por Pieśń Lameka (Rdz 4,23-24)
Lamek rzekł do swych żon, Ady i Silli:
„Słuchajcie, co wam powiem, żony Lameka.
Nastawcie ucha na moje słowa:
Gotów Jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani,
i dziecko - jeśli mi zrobi siniec!
Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie,
to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!”
• potop reakcją na przemoc (Rdz 6-9)
„Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest pełna wykroczeń (hebr. hamas) przeciw mnie; zniszczę ich wraz z ziemią” (Rdz 6,13)
Znana zasada ograniczająca z kodeksu Hammurabiego: tylko oko za oko, a nie zabicie za oko. Więzienia są pełne ludzi, którzy uważają, że to im się stała się krzywda!
CZY BÓG MOŻE KAZAĆ ZABIJAĆ?
PRZEMOC W BIBLII
Jak rozumieć teksty, w których Bóg zdaje się aprobować lub nawet nakazywać przemoc? (główne nurty interpretacji):
• realizacja „sądu Boga”
• przemoc nie jest uniwersalną zasadą (nakaz zabijania należy do wyjątków)
• stopniowość objawiania się Boga (tzw. ekonomia zbawienia)
• konwencja literacka wzorowana na starożytnych opowiadaniach wojennych
PRAWO C H E R E M
Klątwa (cherem) na Jerycho
„Miasto będzie obłożone klątwą (cherem) dla Pana, ono samo i wszystko, co w nim jest. Tylko nierządnica Rachab zostanie przy życiu - ona sama i wszyscy, którzy są wraz z nią w domu, albowiem ukryła wywiadowców, których wysłaliśmy. Ale wy strzeżcie się rzeczy obłożonych klątwą (min hacherem), aby was chęć nie ogarnęła wziąć coś z dobra obłożonego klątwą (min hacherem), bo wtedy uczynilibyście przeklętym (samtem Pcherem) sam obóz izraelski i sprowadzilibyście na niego nieszczęście. Całe zaś srebro i złoto, sprzęty z brązu i z żelaza są poświęcone (qodesz) dla Pana i pójdą do skarbca Pańskiego”. Lud wzniósł okrzyk wojenny i zagrano na trąbach. (...) I na mocy klątwy przeznaczyli na [zabicie] (wajjach arimu) ostrzem miecza wszystko, co było w mieście mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły”.
Joz 6.17-21

Jerycho to pierwsza twierdza zdobyta przez Żydów po wyjściu z Egiptu.
PRAWO C H E R E M
(cherem) - odosobnić, poświęcić, uczynić przeklętym, konsekrować, zniszczyć, wytępić, całkowicie usunąć
* arab. harem - to, co święte tzn. nienaruszalne, zastrzeżone, zakazane, nietykalne


Wzgórze na którym powstało Jerycho zostało zidentyfikowane na przełomie XIX i XX wieku.
Kathleen M. Kenyon zrobiła pierwszy przekop, żeby nie niszczyć poszczególnych warstw, na których mogły znajdować się wartościowe informacje.


10-15 tysięcy lat temu były tam zabudowania miejskie. Było to najstarsze miasto świata. Było tam 26 warstw.
Jedna z warstw wskazuje na trzęsienie ziemi, wskutek czego nastąpiło wyludnienie miasta. Odbudowano je około IX wieku przed Chrystusem.
Jeśli chodzi o wniosek w sprawie zburzenia Jerycha: mogło tak nie być, ponieważ występuje sprzeczność tekstu z badaniami archeologicznymi. Mogło być tak, że pierwsze miasto zostało przedtem zburzone przez Pana.


Alfabet fenicki to alfabet przejęty od…paleohebrajskiego czyli moabickiego. Teksy ma stanowić o poinformowaniu, o budowaniu respektu.

P R A W O W O J E N N E
DWA STANDARDY W PWT 20,10-18
1) Jeśli podejdziesz pod miasto, by z nim prowadzić wojnę, [najpierw] ofiarujesz mu pokój, a ono ci odpowie pokojowo i bram ci otworzy, niech cały lud, który się w nim znajduje, zejdzie do rzędu robotników pracujących przymusowo, i będą ci służyli. Jeśli ci nie odpowie pokojowo i zacznie z tobą wojować, obiegniesz je. Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów.
2) Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twói Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu. Gdyż klątwą obłożysz (ki-hacherem tacharimem) Chetytę, Amorytę, Kananejczyka, Peryzzytę, Chiwwitę i Jebusytę, jak ci rozkazał Pan, Bóg twój, abyście się nie nauczyli czynić wszystkich obrzydliwości, które oni czynią ku czci bogów swoich, i byście nie grzeszyli przeciw Panu, waszemu Bogu.
NIEŚCISŁOŚCI W KONCEPCJI C H E R E M
TRZY SPOJRZENIA NA KONKWISTĘ
W samych opowiadaniach o konkwiście odnajdujemy trzy różne standardy wobec podbitych ludów:
1) Całkowita anihilacja (Jerycho - Joz 6).
2) Zburzenie miasta i zagłada mieszkańców, z zachowaniem łupów (Aj - Joz 8).
3) Lud dobrowolnie się poddaje i zostaje wasalem Izraelitów (Gibeon - Joz 9-10).
Ten pierwszy „typ” staje się modelowym „ideałem wojny” w Joz, który wzbudza postrach wśród ludów, które mają być podbite („wojna psychologiczna” i „propaganda sukcesu:).
NIEŚCISŁOŚCI W KONCEPCJI CHEREM
Pwt 7,1-5
Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, do której idziesz, aby ją posiąść, usunie liczne narody przed tobą: Chetytów, Girgaszytów, Amorytów, Kananejczyków, Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów: siedem narodów liczniejszych i potężniejszych od ciebie. Pan, Bóg twój, odda je tobie, a ty je wytępisz, obłożysz je klątwą (cherem), nie zawrzesz z nimi przymierza i nie okażesz im litości. Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw: ich synowi nie oddasz za małżonkę swojej córki ani nie weźmiesz od nich córki dla swojego syna, gdyż odwiodłaby twojego syna ode Mnie, by służył bogom obcym. Wówczas rozpaliłby się gniew Pana na was, i prędko by was zniszczył. Ale tak im macie uczynić: ołtarze ich zburzycie, ich stele połamiecie, aszery wytniecie, a posągi spalicie ogniem.
Po co zakazywać małżeństw z tubylcami, skoro (przynajmniej w teorii) nikt z nich nie miał przeżyć?
NIEŚCISŁOŚCI W KONCEPCJI C H E R E M
Pwt 7,3
Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw: ich synowi nie oddasz za małżonkę swoje] córki ani nie weźmiesz od nich córki dla swojego syna, gdyż odwiodłaby twojego syna ode Mnie, by służył bogom obcym.
Ezd 9,11-12
Ziemia, w której posiadanie wchodzicie, jest ziemią splamioną przez rozpustę tych obcych narodów, przez ich obrzydliwości, którymi ją w nieczystości swej napełnili od końca do końca. Zatem nie wydawajcie córek swoich za ich synów ani nie bierzcie ich córek dla synów swoich. Dalej: nie troszczcie się nigdy o pomyślność ich i szczęście, abyście się wzmocnili i spożywali plon tej ziemi oraz pozostawili ją na zawsze w spadku synom swoim.

KIEDY POWSTAŁA KSIĘGA JOZUEGO?
Etapy redakcji tzw. historii deuteronomistycznej (Pwt-Joz-sdz-i-2Sm-1-2 Kri):
1) redakcja w czasach Jozjasza (Królestwo Judy, ok. 620 r. przed Chr.)
2) redakcja wygnaniowa (VI w. przed Chr.)
3) redakcja powygnaniowa (V w. przed Chr.).
Potop – Bóg szuka drogi, żeby doprowadzić nas z powrotem do Raju.
Słowo „hamas” oznacza przemoc. Sposobem jest pozbycie się człowieka, ale nie o to chodzi.
Pogańskie praktyki: ile to kosztuje i ta ofiara służyła budowaniu potęgi ideologicznej władzy. To mogła nie być prawda lecz budowa respektu.
AJ = ruina
Gibeon poprosił o pokój ponieważ byli spokrewnieni z Żydami.
Nie próbujcie z nami walczyć, tylko się poddajcie.
Konkluzja:
To nie jest namawianie do zabijania, ale opis literacki.
Moje pytania:
Dlaczego Bóg nie „rozkazał” brać w niewolę?
Dlaczego Bóg nie kazał im budować od nowa, ale zabierał innym?
Sam sobie odpowiedziałem:
Bóg obdarował wszystkim naród przez siebie wybrany, żeby ten nawet nie zajmował się niczym innym tylko nawracaniem pogan na całym świecie.
W tzw. kuluarach czyli na stołówce toczyła sie gorąca dyskusja. Jednym z tematów było znaczenie "nadstawienienia przez Jezusa drugiego policzka". Znalazłem ciekawe wytłumaczenie świadczące o tym na ile znamy zwyczaje obecne w tamtych czasach.
(Łk 6, 27-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność?
Komentarz do Ewangelii
Kluczem do zrozumienia dzisiejszej ewangelii jest grecki czasownik agapaō. Łukasz nie używa słów opisujących emocjonalną sympatię (phileō) czy afekt, do których zmuszenie serca wobec krzywdziciela byłoby psychologiczną niemożliwością. Agape to kategoria wolnej, bezwarunkowej decyzji woli – to determinacja, by odpowiadać dobrem na zło i nie pozwolić, by nienawiść przeciwnika dyktowała nasze zachowanie.
Z kolei wezwanie do nadstawienia drugiego policzka odwołuje się do starożytnego gestu zniewagi. Uderzenie w prawy policzek w kulturze Bliskiego Wschodu zadawano grzbietem prawej dłoni; nie był to cios bojowy, lecz rytualne upokorzenie, mające zepchnąć drugiego człowieka na dno hierarchii. Nadstawienie lewego policzka nie jest więc bierną uległością ofiary, lecz odważnym gestem odmowy wejścia w rolę niewolnika – obnaża bezsilność agresora i odbiera mu panowanie nad sytuacją.
Punktem kulminacyjnym perykopy jest wezwanie: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Użyty przez Łukasza grecki termin oiktirmones zakorzeniony jest w hebrajskim słowie rechem, oznaczającym łono matki. Miłosierdzie Boga nie jest chłodnym uniewinnianiem z pozycji sędziego, lecz rodzącą do nowego życia macierzyńską czułością, ogarniającą człowieka w jego nędzy.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Piotra Lipca
https://mateusz.pl/czytania/2026/20260910.html
Stosunki polsko-ukraińskie w XIX i XX wieku. Uczłowieczenie chłopa
Mgr Gabriel Maciejewski
Wszyscy politycy są zainteresowani tworzeniem prowokacji.
Bracia Grossowie finansowali pismo „Naprzód” Ignacego Daszyńskiego.
Fragment opisu wyborów z II tomu książki Gabriela Maciejewskiego, „Socjalizm i śmierć”:
Str. 253 W dniu wyborów zgłosili się nasi towarzysze do rabina „cadyka”, aby podpisał odezwę za mną. Rabin się wymówił, tłumacząc, że stanowisko jego nie pozwala na czynne mieszanie się do polityki. Ale obiecał, że pójdzie pod lokal wyborczy i jeżeli go który Żyd zapyta, na kogo ma głosować, poradzi żeby na Daszyńskiego. .. I rzeczywiście, przez cały dzień stał rabin w bobrowym futrze w błocie na Małym Rynku i udzielał rad.
Drugi wypadek jest wzruszającym. Dwaj młodzi Żydzi przywieźli w dorożce do lokalu wyborczego na Kleparzu starca Żyda, który liczył lat 94. Oślepły, nie mogący utrzymać się na nogach starzec podszedł do urny oparty na dwóch młodzieńcach i oddał kartę wyborczą.
- Po raz ostatni już w życiu głosuję, ale po raz pierwszy dobrze głosuję — wyszeptał starzec i chwiejnym krokiem opuścił lokal wyborczy.
Tak to właśnie swoją drogę do sejmu krajowego i swój triumf wyborczy opisywał Ignacy Daszyński w swoich Pamiętnikach.
Cała Galicja byłą wykupiona przez gangi żydowskie z Ameryki. 1000 guldenów na 8% z Ameryki.
Relacje Polaków i Ukraińców najważniejsze są w Galicji gdzie Ukraińców było najwięcej, a Polacy ich nie zauważali.
Zbliża się czas wielkich przesileń. Ukraińcy i Polacy byli uczłowieczani inaczej.
Nędza w Galicji wzięła się stąd, że przestano regulować oprocentowanie pożyczek. Procenty wzrosły niebotycznie, a ludzie zbiednieli. Wtedy na arenę gospodarczą wkroczyły ukraińskie spółdzielnie. W tym czasie w każdej wsi były zagnieżdżone żydowskie sklepiki. Spółdzielnie ukraińskie dostawały nie wiadomo skąd dobry i tańszy towar niż żydowski. W ciągu 3-4 miesięcy powstały filie spółdzielni we wszystkich większych miastach Galicji. Oprócz sklepów były banki gdzie sklepikarz chłop mógł założyć sobie książeczkę w banku czy konto. Do interesu dopuszczani byli tylko Ukraińcy. Od ukraińskich spółdzielni kupowali towar rolnika kupcy z Niemiec i Francji, itd. Całe środowisko było hermetyczne. Tam kształcono pośredników, handlowców itd. Ludzi byli oddani sprawie ukraińskiej chociaż jeszcze dokładnie nie wiadomo o co chodziło. Społeczność ukraińska wydawała 300 tytułów wychwalających chłopa. Jednocześnie w tym czasie wystąpiła sprawa suszy.
Fragment z II tomu książki Gabriela Maciejewskiego, „Socjalizm i śmierć”:
Nie wiedzieć czemu akurat wieś Gręboszów przykuła uwagę Stanisława Wyspiańskiego, który w niej właśnie umieścił akcję swojej sztuki zatytułowanej Klątwa.
Klątwa nie może być w żaden sposób nazwana skandalem, choć zapewne w zamyśle autora taką winna mieć wymowę. To jest dzieło krępujące widza oraz, jak sądzę, reżysera i stawiające ich wobec dylematów towarzyskich nie do rozwiązania.
Oto zarys fabuły. W Gręboszowie zapanowała susza. Miejscowi się martwią, bo susza oznacza głód. Idą więc do księdza, który im mówi, że to jest kara boska za ich grzechy. Stropili się ludkowie gręboszowscy i zmartwili, wiadomo bowiem, że z Bogiem i karami przezeń wyznaczonymi żartów nie ma. Ponieważ jednak ksiądz nie dał im dobrej rady, co zrobić, by dopust boży odwrócić, poszli gręboszowscy do pustelnika. Ten zaś im powiedział, że mają zawieźć drewno na odległe pole, tam ułożyć z tego drewna stos i złożyć ofiarę przebłagalną. Wyspiański był synem alkoholika, bezbożnika i degenerata, który na każdym kroku demonstrował niewydolność wychowawczą. Trafił w końcu do rodziny swojej ciotki, ale nie wiadomo dokładnie, jak to było z tym jego religijnym wychowaniem. Pomysł, który odnajdujemy w Klątwie - ten cały pustelnik w podgręboszowskim lesie, najwidoczniej praktykujący animizm albo jakąś inną formę pogańskiego kultu - wskazywać może, że Wyspiański nie rozumiał sensu liturgii katolickiej ani nie miał pojęcia, o co chodzi w Ewangelii. Jakby tego było mało, pustelnik wskazuje wieśniakom, że to nie oni są winni suszy, ale sam ksiądz, który ma na plebanii kochankę, a z nią dwoje uroczych dzieci. Życie rodzinne i miłość rozkwitają na tej plebanii i nikomu to do niedawna nie przeszkadzało. No, ale trafił się ten nieurodzaj, a ksiądz na dodatek pogorszył znacznie swoje położenie, zarzucając mieszkańcom grzeszne praktyki. W zasadzie należałoby się zastanowić, kto podsunął Wyspiańskiemu te koncepty, jak również inne, silnie aspiracyjne, które nie mają dziś swoich realizacji scenicznych.
Ta idiotyczna śpiewogra została oczywiście użyta propagandowo w czasach nam współczesnych. W roku 2017 wystawił ją w Teatrze Powszechnym chorwacki reżyser Oliver Frljić. Rzecz znacznie różniła się od tekstu Wyspiańskiego, ale główne osie dramatu pozostały tam, gdzie je umieścił autor.
Natomiast chłop polski „dźwiga” wielkie ciężary i ma jednego wroga: dziedzica, który jest właścicielem ziemi.
Spółdzielczość polska nie miała żadnego zabezpieczenia w postaci handlu z Zachodem. W przypadku problemów ”wyciągano” rewolwer.
Polscy socjaliści uczłowieczali polskiego chłopa historią. Szymon Bojko wygrał wybory z dziedzicem. Był to modelowy przykład wychowania i wykształcenia polskiego chłopa przed II wojną światową.
Wygrał polski chłop i Polska ponieważ Polska była/istniała na arenie międzynarodowej, ponieważ działali liczni polscy politycy, a ukraińscy nie.
Dlaczego Siczyński zamordował Andrzeja Potockiego, namiestnika Galicji czyli wicekróla Austrii?
Fragment z II tomu książki Gabriela Maciejewskiego, „Socjalizm i śmierć”:
Str. 282 Politycznie Potocki był sprofilowany jasno - był niekwestionowanym przywódcą obozu Stańczyków, zaufanym człowiekiem cesarza, a do tego jeszcze tym politykiem, który zainicjował współpracę wielkiego ziemiaństwa i kapitału polskiego z ludowcami i socjalistami. I tego właśnie ludowcy i socjaliści nie mogli mu wybaczyć.
Potocki, który był politykiem dużego formatu, doskonale rozumiał, na czym polega istota sporu pomiędzy Polakami a Ukraińcami, ale tego z kolei nie rozumiał Daszyński. Panu Ignacemu zdawało się, że polscy ziemianie muszą podzielić się gruntem z chłopami, także ukraińskimi, i nie ma od tego odwrotu. Potocki zaś, niezależnie od tego, co wypisywał o Ukraińcach najwybitniejszy teoretyk wszystkiego - Roman Dmowski, wiedział, że spór z Ukraińcami nie jest sporem o ziemię. Ta jest tylko pretekstem. To był spór o fizyczne istnienie, bądź nieistnienie polskiej własności w Galicji i w ogóle na wschodzie.
Sprężyną sporu polsko-ukraińskiego, a także austriacko-ukraińskiego była emigracja zarobkowa. Żeby to naświetlić jasno, trzeba rzecz ująć od drugiej strony.
Masowa emigracja ukraińska do Kanady i USA nie wykluczyła w sposób naturalny postulatu parcelacji ziemi należącej do wielkich właścicieli, bo nie było komu tej ziemi obrabiać i to był w Galicji ogromny problem, któremu próbowali zaradzić działacze tacy jak Potocki, a także rząd w Wiedniu.
Najgorsze zaś co może się przytrafić politykowi w czasie zaogniania się sporów i podsycania ich z zewnątrz, to próba pojednania zwaśnionych stron i klarownego oraz logicznego wyłożenia swoich racji. Tym właśnie zajmował się Andrzej Potocki w ostatnich miesiącach swojego życia.
Zamachu dokonano 12 kwietnia roku 1908, w Palmową Niedzielę, w czasie audiencji, jakiej umówionym wcześniej osobom udzielał Andrzej Potocki. Jest w swoim biurze, w pałacu „Na wałach”, siedzibie namiestnictwa Galicji i przyjmuje interesantów tak, jak każdego dnia, a jednym z nich jest Mirosław Siczyński - jego morderca, który przychodzi prosić go rzekomo o wyrobienie posady pomocnika nauczyciela. Spróbujcie się dziś umówić z jakimś burmistrzem czy wójtem w dzień powszedni i poprosić go o wyrobienie Wam posady pomocnika nauczyciela.
Musiał zabić, bo Potocki znęcał się na Ukraińcami. To jest naprawdę niezwykłe. Andrzej Potocki był poprzedniego wieczoru gościem metropolity Szeptyckiego, tego samego, który trzymał kryszę nasz ukraińskimi spółdzielniami, polował w jego dobrach w najlepszej z księdzem biskupem komitywie.
A. Szeptycki i Andrzej Potocki spotykali się i wspólnie protegowali chłopów do parlamentu galicyjskiego. Emigracja galicyjska odbywała się na wielką skalę, całymi wioskami do Ameryki i Kanady. Potem, po zarobieniu pieniędzy chłopi wracali do Galicji i obejmowali ziemię. Polacy byli ekonomicznie upośledzeni, przeciwnie niż Ukraińcy.
Optyka ukraińska była skrzywiona. Dlaczego cesarz ułaskawił Siczyńskiego. Chłop ukraiński został starty z powierzchni ziemi, a jego miejsce zajęli obecni oligarchowie.
* * *
To nie wszystko co miało miejsce w ciągu trzech dni naszego pobytu w Zielonej Górze.
W czasie śniadania siedzieliśmy z parą, prawdopodobnie Niemców. Facet zapytał mnie czy przyjechaliśmy na zawody pięcioboju, które miały się odbyć czy odbywały się w Centrum przygotowań olimpijskich w Drzonkowie koło Zielonej Gory. Mile mnie to zaskoczyło, ale zaprzeczyłem. Powiedziałem, że przyjechaliśmy na ekskluzywną konferencję, która odbędzie sie w trakcie winobrania, nie zdradzając szczegółów.
Z kolei Niemiec pochwalił się, że oni przyjechali na uroczyste otwarcie nowego oddziału Rotary Club w Zielonej Górze. Spytał mnie czy wiem o co chodzi. Odpowiedziałem, że tak. Powiedział, że z powodu winobrania, o którym nie wiedzieli, nie mogli znaleźć noclegu w Zielonej Górze, które i tak miały bardzo wysokie ceny. Udało im się w końcu znaleźć nocleg właśnie w ośrodku olimpijskim, z czego są bardzo zadowoleni, ze względu na ceny noclegów oraz wspaniałą, bardzo zadbaną infstastrukturę towarzyszącą w ośrodku.
Nie wiem dlaczego, ale wspomniał o wielkim wydarzeniu jakim było zjednoczenie Niemiec w 1991 roku. Powiedział o negatywnym skutku, którym było opuszczenie byłych DDR-ów przez Niemców, którzy woleli zamieszkać na zachodzie Niemiec. Pozostało wiele opuszczonych mieszkań i brak ludzi do pracy. W tę lukę weszli Polacy, którzy skorzystali z tej okazji, tanich mieszkań itd.
Podsumowałem jego wywody stwierdzeniem, że Niemcy cały czas próbowali nas skolonizować, a tu, pacz pan, Polacy zaczęli kolonizować Niemcy i to z ich przyzwoleniem! Spowodowało to śmiech wśród pary niemieckiej, a także nas.
* * *
W niedzielę po południu zostaliśmy zaproszeni przez naszych przemiłych organizatorów na pizzę w najstarszej pizzerii zielonogórskiej położonej trochę z boku niezwykle zagęszczonych gwarem i tłumami ludzi uliczek. Miła atmosfera przedłużała się, aby w pewnym momencie zakończyć się, ponieważ czekała na nas niezwykła atrakcja uczestnictwa w jubileuszowym (z okazji 10-lecia) "Koncercie Wielbienia", który miał się odbyć w kościele p/w św. Urbana w Zielonej Górze.
Okazało się, że mamy mało czasu, a droga do kościoła, która miała być krótka robiła się jakby coraz dłuższa. Nie dość tego zaczęła coraz bardziej stromo piąć się w górę. W końcu z niewielkim opóźnieniem znaleźliśmy się w kościele mocno zapełnionym. Spotkaliśmy Pawła, który poprowadził nas do przodu, ale okazało się, że nia ma dla nas miejsc. Nie zrażony tym Paweł zaczął z nami obchodzić cały kościół w nadziei znalezienia jakiegoś rozwiązania. W końcu wpadł na pomysł, żebyśmy poszli na chór skąd nawet będziemy mieli lepszy widok. I tak idąc spotkaliśmy przy wejściu do kościoła Marcina, który dziwił się tą naszą pielgrzymką wewnątrz kościoła. Panowie wymienili kilka zdań i okazało się, że są dla nas zarezerwowane miejsca w drugim rzędzie, które cały czas na nas czekały. Na szczęscie biskup poczekał i cały zespół również. Nie wiem czy to ze względu na nas. W każdym razie za chwilę rozpoczął się koncert.
Muszę nawet przyznać, że koncert przypadł mi do gustu, chociaż początkowo byłem nastawiony sceptycznie. Trzeba przyznać, że organizacyjnie i muzycznie przygotowanie takiego koncertu było wydarzeniem dosyć karkołomnym. Wystąpił 250-osobowy chór złożony z różnych połączonych razem chórów, kwartet smyczkowy Urban, zespół instrumentów dętych, zespól perkusyjny i soliści. Oglądaliśmy i słuchaliśmy dziesiąty koncert i cała organizacja zdołała pewnie skutecznie okrzepnąć.
W efekcie kościół był trochę za mały na taką "moc muzyczną", ale na szczęście nie była ta moc ustawiona na maksa - no chyba, że w niektórych mocno dynamicznych momentach, a ściany i dach jednak wytrzymały!
Wracając w nocy po koncercie dowiedzieliśmy się od niezmiernie rozmownego taksówkarza, że niechcący zdobyliśmy nawyższy punkt Zielonej Góry czyli wzniesienie, na którym jest zbudowany kościół p/w św. Urbana.


Wielki Koncert Wielbienia w Zielonej Górze. Zadrżały serca i mury świątyni, gdy chórzyści zaczęli zaśpiewać
Koncert był nagrywany przez TVP3 Gorzów Wlkp:

https://fb.watch/v/8k-mzLOIf/
Poniżej link (sprawdzony) do koncertu 2h 11 minut:
https://youtu.be/TPuYtXPUSGc
Nasi przemili organizatorzy na koncercie:
od prawej: Lucyna, Marcin i Paweł.
tagi: niemcy ukraina rosja konferencja bóg warszawa biblia berlin zielona góra chłopi locarno ostpolitik rapallo koncert wielbienia
|
|
Andrzej-z-Gdanska |
| 24 września 2026 14:16 |
Komentarze:
|
|
bolek @Andrzej-z-Gdanska |
| 24 września 2026 16:58 |
Chapeau bas i podziękowania za relację!
|
|
Andrzej-z-Gdanska @bolek 24 września 2026 16:58 |
| 24 września 2026 17:20 |
Dzięki.
Chapeau bas za przeczytanie tekstu - mam nadzieję, że całego. ;-))
|
|
Ogrodnik @Andrzej-z-Gdanska |
| 24 września 2026 20:19 |
Dziękuję.
Świetne zestawienie. Gdańsk był zawsze rzeczowy. Dał pan mi wiele di (ojcodoktoryzm albo za mała klawiatura) myślenia:
"Ty Trąbo Jerychońska!"
Właśnie tak mi ktoś powiedział w dzieciństwie. Nie wiem, czy była to pani profesor od niemieckiego czy angielskiego. Od kogoś z rodziny słyszałem już "ty szubieniczniku". Zatem niech nikt nie bierze niczego do siebie
Właśnie te Jerycho mnie ujęło.
Czy ktoś z państwa jest zdolny do wyprucia dzieci z łon matek? Nie sądzę.
Ale z tego co słyszymy z "historii homo sapiens" -- Są takie przypadki a nawet takie plemiona, które mocą swojej wiary zdolne są do wszystkiego.
Nie ma czegoś takiego jak ideologia a tylko złe plemię.
No właśnie tak odbieram pański wpis.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Ogrodnik 24 września 2026 20:19 |
| 24 września 2026 20:38 |
Również dziękuję.
Czasami słabi ludzie tak się odsłaniają ze swoją słabością...
|
Perseidy @Andrzej-z-Gdanska |
| 24 września 2026 20:46 |
Bardzo dziękuję za tę relację w imieniu wszystkich, którzy nie mogli przyjechać na konferencję.
Wstawka z Niemcami pyszna!
|
Paris @Andrzej-z-Gdanska |
| 24 września 2026 21:22 |
Dziekuje Andrzejku,...
... za wysilek i wlozona prace we wspaniala rekapitulacje tematow konferencyjnych w Zielonej Gorze !!!
No, mucha nie siada... i nie masz sobie rownych, po prostu MISTRZOSTWO SWIATA.
A mnie sie tylko lezka w oku zakrecila, na samo wspomnienie, ze bylo tak milo, ze wszystko sie tak szybko odbylo i skonczylo,... ale pocieszam sie, ze do kolejnej konferencji w pieknej Zielonej Gorze, Osrodku Olimpijczykow w Drzonkowie pozostalo juz TYLKO 11 miesiecy.
Jeszcze raz dziekuje Tobie, Andrzejku, ale takze naszym przemilym ORGANIZATOROM - Lucynie, Marcinowi i Pawlowi.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Perseidy 24 września 2026 20:46 |
| 24 września 2026 21:27 |
Proszę bardzo.
Takie wstawki i podobne możliwe tylko w Zielonej Górze. ;-))
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Paris 24 września 2026 21:22 |
| 24 września 2026 21:29 |
Cieszę się, że spdobała się relacja, chociaż to nie moja zasługa, ale trójki naszych organizatorów.
|
Paris @Andrzej-z-Gdanska 24 września 2026 21:29 |
| 24 września 2026 21:47 |
Ja wiem, ze Ty jestes bardzo skromnym czlowiekiem, ale...
... Twoj wklad pracy i zaangazowania we wszystkie relacje z roznych konferencji jest, naprawde, BEZCENNY !!!