-

Andrzej-z-Gdanska

Nowinki zakopiańskie

Jak „donosi” Wasz specjalny korespondent, Andrzej-z-Gdańska, Zakopane powoli dorasta do letniej, górskiej stolicy świata.

Wnoszę to po tym jak zauważyłem pojawienie się w samym centrum miasta, żeby nie napisać w sercu Zakopanego aż dwóch sklepów posiadających certyfikat Halal*, których nie zauważyłem w ubiegłym roku.

Pączek z Dubai chocolate kosztuje 18 PLN!

Zanotowałem też poniżej fragment z życia, jakże ciekawego, a zwłaszcza obyczajów Halal.

Przodem szedł dumnie Halal w wieku około 40 lat, dzierżący białego loda. Na nogach miał rzucające się w oczy białe, zapewne drogie i markowe obuwie. Obok niego szedł Halalek, pewnie syn, w wieku około 15 lat też dzierżący białego loda i w białych butach. W pewnej odległości z tyłu szła lekko pochylona Halalka popychająca składany wózek, a w nim Halalątko w wieku około 6 lat.

Nagle Halal coś powiedział, widocznie po długim namyśle i cała kawalkada zmieniła  kierunek poruszania się na przeciwny z zachowaniem uprzednio opisanej hierarchii. Trochę zdziwił mnie ten nagły ruch, tym bardziej, że minęło już kilka chwil, gdy cała grupa minęła Araba (konia) i zakopiańskiego gazdę powożącego stylową bryczką.

Halal podszedł do fiakra i zaczął rozmowę, która musiała stać się dosyć ciekawa. Woźnica nawet wysiadł z bryczki, biegał i zamaszyście coś gestykulował. W końcu widać było, że panowie dogadali się.

Młody Halalek wsiadł do bryczki. Starszy Halal podał loda Halalce i złożył częściowo wózek. Okazało się, że są tam jeszcze oprócz Halalątka dwie duże wypchane, chyba zakupami torby. Halal wsiadł do bryczki, oparł nogę w białym obuwiu o  osłonę koła bryczki. Wtedy Halalka podał mu loda. Następnie fiakr umieścił złożony wózek z tyłu, w rozłożonym dachu bryczki, a Halalka  wcisnęła dwie duże wypchane torby. W międzyczasie Halalątko wskoczyło sprytnie na siedzenie bryczki. Na koniec wsiadła Halalka. Wtedy bryczka ruszyła nieśpiesznie. Nagle zauważyłem, że koń stanął. W pierwszej chwili nie wiedziałem co było powodem takiego zachowania konia (Araba). Odnotowałem po chwili, że koń podniósł ogon. Wtedy woźnica szybkim, dobrze przygotowanym ruchem wyciągnął plastikowe wiadro spod siedzenia. Cała zawartość wpadła do środka wiadra. Fiakr sprawnym ruchem schował wiadro pod siedzenie i bryczka, już teraz bez problemów, ruszyła, znikając w oddali w tłumie turystów bardzo różnej narodowości.

___________
*  Niedoceniana AI podrzuciła mi taką informację, cytuję:

Certyfikat halal to oficjalny dokument potwierdzający, że produkt, usługa lub proces spełnia wymogi islamskiego prawa (szariatu), obejmujące m.in. zgodność surowców (np. brak wieprzowiny), sposób produkcji, pakowania i przechowywania. Firmy posiadające taki certyfikat zyskują dostęp do rynków muzułmańskich, budują zaufanie konsumentów i spełniają wymagania prawno-celne przy eksporcie.

Co oznacza termin "halal"?

Halal: to termin pochodzący z języka arabskiego, oznaczający "dozwolony" lub "zgodny z prawem islamskim" (szariatem).

Przeciwieństwem jest haram – coś, co jest zakazane lub niedozwolone.

Termin ten obejmuje nie tylko kwestie spożywania, ale także produkcję, pakowanie i przechowywanie.

Dlaczego firmy potrzebują certyfikatu halal?

Dostęp do rynków muzułmańskich:

Certyfikat otwiera firmom drzwi do globalnego rynku produktów halal, o wartości miliardów dolarów.

Budowanie zaufania:

Gwarantuje muzułmańskim konsumentom, że produkt jest zgodny z ich wyznawanymi zasadami, budując zaufanie.

Wymogi prawne i celne:

W wielu krajach muzułmańskich certyfikacja halal jest wymogiem przy imporcie i sprzedaży produktów.

Kluczowe zasady i wymogi:

Unikanie zakazanych surowców:

Produkty nie mogą zawierać alkoholu, wieprzowiny, rozlanej krwi ani innych niedozwolonych składników.

Zgodny proces produkcji:

Cały proces produkcyjny, od pozyskiwania surowców po pakowanie i transport, musi być zgodny z prawem islamskim.

Higiena i bezpieczeństwo:

Produkty halal muszą również spełniać wysokie standardy higieniczno-sanitarne.

Gdzie uzyskać certyfikat halal?

W Polsce istnieją wyspecjalizowane instytucje, które udzielają takich certyfikatów, np.: Polski Instytut Halal, Halal Poland, Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej i Liga Muzułmańska w RP.

Co obejmuje proces certyfikacji?

Proces jest skomplikowany i może trwać kilka miesięcy, obejmując:

Weryfikację dokumentacji.

Przygotowanie zakładów produkcyjnych.

Nadzór nad procesem produkcji.

Audyt i kontrolę zgodności z przepisami.

Oznakowanie produktów.

Wydanie certyfikatu.

I jeszcze jedna informacja:

Dlaczego warto certyfikować Halal z Polskim Instytutem Halal?

Nasz certyfikat Halal jest uznawany na całym świecie, co umożliwia naszym klientom dostęp do rynku Halal o wartości 2,3 biliona USD.

https://institutehalal.com/



tagi: zakopane  halal 

Andrzej-z-Gdanska
9 września 2025 17:45
24     1025    8 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

OjciecDyrektor @Andrzej-z-Gdanska
9 września 2025 18:19

Mysle, że wlaścicielem sklepów jest bogaty muzułmanin, bo ceny  nieruchomosci w Zakopcu to górna strefa atmosfery...:)

To jest pośrednik, dla którego robotę wykonują polskie zakłady mięsne, zapewne male, bo duże zakłady nie chca sie bawic w dostosowywanie procesow produkcyjnych do tak wysrubowanych wymagań. 

Ceny pączków iscie tatrzańskie. Oststni raz w Tatrach byłem 23 lata temu. I jakos mnie tam nie ciągnie. Choć rozumiem, ze ludzie lubia jeździć tam, gdzie juz byli...:). Ryzyko przykrych niespodzianek jest wtedy minimalne. Wiadomo czego się spodziewać. Znsm osobe, ktora w góry jeździ tylko do Krynicy. 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @OjciecDyrektor 9 września 2025 18:19
9 września 2025 18:52

Uwaga, uwaga, najciekawsza ciekawostka!

Przed zamknięciem pączkarni można kupić pączki za pół ceny. ;))

Pączki sprzedaje pani z Ukrainy, która na różne pytania odpowiadała, że jeszcze słabo zna polski. ;))

Mam tzw. "kota" na punkcie Tatr, ale może z wiekiem mi przejdzie!

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @Andrzej-z-Gdanska
9 września 2025 20:15

A pączki na jakim tłuszczu smażone? 

Ceny też już chyba pod halalkow. Jeden z hoteli w centrum zakopca wywalił cenę za 5 nocy w czasie sylwestrowym 450 tys. To nie pomyłka. No cóż. Czekam na pierwszy meczet. Pominę milczeniem fakt, że Arabia Saudyjska zaprasza do swoich pięknych ośrodków, ale na szyi krzyżyka mieć nie wolno. Czyli piekło. Ale dudki lecą... 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Matka-Scypiona 9 września 2025 20:15
9 września 2025 20:48

Certyfikat załatwia wszystko, a mimo to pączki nie schodzą. Może to zbytnia nowość?
Widać cały przekrój w ubiorach muzułmańskich od zakwefionych, ubranych całkowicie na czarno, chyba kobiet i na czarno ubranych partnerów do kobiet ubranych po europejsku, ale z chustą, a nawet bez.
Na razie Górale, tak przynajmniej myślę, nie pozwolą na budowę meczetu. Widziałem za to muzułman z ciupagą w kolorze złotym, bo chyba siekierka nie była ze złota. Skrzyżowanie Araba idącego z ciupagą jest komiczne swoją drogą. Może zostaną w końcu Góralami? :))

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Andrzej-z-Gdanska 9 września 2025 18:52
9 września 2025 21:11

Za tydzień zacznę publikowac relacje z mojej ostatniej peregrtnacji po Karpatach Ukraińskich. Bedzie dużo czytania i trochę fajnych zdjęć. Może one wyleczą z Tatr?..:). A w przyszłym roku Rumunia Północna.- Góry/Alpy Rodniańskie - 2303m (choć Rumuni mają też Góry Fagarasz wysokie na 2544m). 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Andrzej-z-Gdanska
9 września 2025 21:12

To jest dobre !

W [...] byłem ćwierć wieku temu.

 

Zimą.

Przy pożegnaniu powiedziałem do Gospodarza , że :

Muszę przyjechać latem.

 

... szczerze odradził i bał się jak, dojedziemy do Warszawy.

 

P.S.

nie do poznania.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @Andrzej-z-Gdanska
9 września 2025 21:29

Bardzo  ciekawe  rzeczy,  Andrzejku,  opisujesz  !!!

 

Ze  swoich  skromnych  obserwacji  w  Warszawie,  widze,  ze  Halalowie  ,,rozrzutni,,  nie  sa,  choc  jest  ich  troche.  Halalki  dlugo  ogladaja  towar  i  sie  zastanawiaja,  czasami  radza  swoich  Halalow,  szczegolnie  te  mlodsze.  Czasami  przychodza  na  druga  sobote  i  kupuja  wczesniej  ogladany  towar.

Uwazam,  ze  ich  ,,bogactFo,,  jest  przesada.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @Andrzej-z-Gdanska 9 września 2025 18:52
10 września 2025 00:36

A jak się ma pączek z adwokatem do tego całego halal???

Tatry - tylko w październiku. I to kiedyś... 

Też lubiłam Tatry. Jadąc z Gdańska /zatłoczonym pociągiem - okropna podróż za komuny/ już w połowie drogi zmieniał mi się akcent na góralski :))) Naprawdę! 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @KOSSOBOR 10 września 2025 00:36
10 września 2025 01:11

Mile wspominam Zakopane i  Tatry końca lat 80-tych, robiłem wtedy szkolenie w Betlejemce na Hali Gasiennicowej.

I wspinałem się w lecie trochę, już jako świeżo upieczony taternik.

Teraz do Zakopanego się nie wybieram, nie ciągnie mnie jakoś, zwłaszcza po tej notce pana Andrzeja. 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @MarekBielany 9 września 2025 21:12
10 września 2025 07:57

Dzięki.

Zimą jest piękniej, ale im wyżej tym bardziej niebezpiecznie. Pozostaje tylko oglądanie, a ja póki co jeszcze chciałbym pochodzić wyżej i oczywiśnie nie w wakacje, bo wtedy nie ma gdzie nogi postawić zwłaszcza gdy jest się wysoko, gdzie jest mniej miejsca.

zaloguj się by móc komentować

Adriano @Andrzej-z-Gdanska
10 września 2025 08:02

Ciekawe obserwacja Pan poczynił.Ja zauważyłem jeszcze takie.Halalowe z gowiedziom sprawnie i wartko goniom między Krukiem a Aparatem.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Paris 9 września 2025 21:29
10 września 2025 08:04

"Bogactwo" chyba jeszcze do nas nie przyjeżdża. Jeśli jednak są, to może nie widać ich na ulicach. Na razie, będąc w mniejszości, są do akceptowania tak jak inne nacje. 

Chociaż tzw. Brytole w kolejce na Kasprowy rżeli na cały głos jak "nie wydojone konie"; było ich około 10 osób. Takie rżenie w małej przestrzeni kolejki jest takie sobie. Wyobraź sobie, że w przerwie ich rżenia  zarżałem głośno i o dziwo na jakiś czas się uspokoili, co mnie rozśmieszyło i ucieszyło.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @KOSSOBOR 10 września 2025 00:36
10 września 2025 08:07

Takich pączków nie ma! No, chyba, że nieoficjalnie. ;)

Byłem kiedyś pod koniec września i już było sporo śniegu na Kasprowym i wtedy chodzenie jest niebezpieczne. Jednak widoki tylko w październiku, ewentualnie zimą.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Szczodrocha33 10 września 2025 01:11
10 września 2025 08:08

Zazdroszczę trochę, tego "upieczenia" na taternika. Jest wtedy ciekawiej.

Ja teraz odrabiam zaległości, bo jednak lepiej jeździć w młodszym wieku. ;)

zaloguj się by móc komentować

Paris @Andrzej-z-Gdanska 10 września 2025 08:04
10 września 2025 08:24

Dobre,...

...  tez  sie  usmialam  przy  czytaniu  !!!  

zaloguj się by móc komentować

atelin @Andrzej-z-Gdanska
10 września 2025 08:57

Te żeberka dla Arabów są the best.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Adriano 10 września 2025 08:02
10 września 2025 12:22

Dzięki.

Co to znaczy:

...goniom między Krukiem a Aparatem.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @atelin 10 września 2025 08:57
10 września 2025 12:23

Dobrze wiedzieć. Dziękuję ;)

zaloguj się by móc komentować

Adriano @Andrzej-z-Gdanska 10 września 2025 12:22
10 września 2025 12:59

Goniom w gwarze to biegają .Od Aparta do Kruka-to sklepy z biżuterią:).Siedziałem sobie jednego razu na ławeczce w tzw.galerii gdy moje niewiasty robiły zakupy,co dla faceta jest katorgą ,to sobie obserwowałem tych turystów halal jak biegają od lady do lady ze złotem wysadzanym diamentowymi oczkami.W sklepie z ciuchami widziałem tylko ich niewiasty,natomiast złoto oglądali i kupowali razem.

 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Adriano 10 września 2025 12:59
10 września 2025 14:11

Teraz rozumiem o jakiego Kruka chodzi. ;)

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Andrzej-z-Gdanska 10 września 2025 08:08
10 września 2025 14:35

"Zazdroszczę trochę, tego "upieczenia" na taternika. Jest wtedy ciekawiej.

Ja teraz odrabiam zaległości, bo jednak lepiej jeździć w młodszym wieku. ;)"

 

Tatry są piękne, szkoda tylko że tak niewielka część jest po stronie polskiej.

No ale mamy Morskie Oko, nic się z nim nie równa.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Andrzej-z-Gdanska
10 września 2025 15:24

...szkoda tylko że tak niewielka część jest po stronie polskiej.

Czechy, Słowacja i Polska są od dawna w strefie Schengen i granice praktycznie nie istnieją. Czy to w miastach, czy na szczytach mieszają się Polacy, Słowacy, Czesi, Ukraińcy, itd. Obcokrajowców razem może być więcej niż Polaków!

Doszło do tego, że trzeba uważać na proponowane w internecie trasy wycieczek, zdobywania szczytów, ponieważ nie pisze się nic o państwach, w których są te szczyty, a nazwy szczytów są podawane po polsku. Spotkałem się na przykład z wycieczką na szczyt Wysoka, a ten szczyt jest w Słowacji. W związku z tym trzeba przygotować się na dłuższą trasę i trochę obcych pieniędzy, chociaż od dawna na terenach przygranicznych, z czego sam korzystałem, można płacić złotówkami.

Przykład:

Wysoka to piękny, dwuwierzchołkowy szczyt położony w pobliżu Rysów. Ze względu na ciekawą drogę i fantastyczne widoki ze szczytu, stanowi górskie marzenie wielu chodzących poza szlakami osób. Od niedawna był i moim. W końcu się udało, więc zapraszam na relację z wejścia tam popularną drogą od Przełęczy Waga.

https://projektyprzygodowe.pl/wysoka-od-wagi/

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @Andrzej-z-Gdanska 10 września 2025 08:07
10 września 2025 21:47

Jak nie ma, jak są! Na Pańskim zdjęciu!  /Ostatnie zdjęcie, środkowy pączek :) - byłam głodna, więc uważnie się przyglądałam tym pysznościom za idiotyczne, naciągane ceny. Ci górale to jak żymianie, nie przymierzając.../

We wrzesniu pogoda się załamuje. Jest wręcz niebezpieczna. No ale na szlakach już tylko studenci - to plus. W październiku natomiast aura się stabilizuje, ale , oczywiście, trzeba wziąć poważnie pod uwage krótsze dnie.  

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @KOSSOBOR 10 września 2025 21:47
11 września 2025 08:34

Faktycznie, ma Pani rację! Przepraszam.

Chyba trochę mi się "patrzałki" stępiły. Poza tym, czasami jem w Gdańsku pączka z adwokatem, ale on nie leżał nawet obok butelki z advocatem, albo nawet piekarz może nie wiedzieć co to jest. ;)

Zapomina się już napisać, że to są pączki "o smaku adwokata", czy czegoś innego.

Kiedyś w internecie natrafiłem na dyskusję na temat tego co można, a co nie można jeść w poście. Roztrząsano temat szczegółowo, gdy ktoś czujnie napisał, że, np.: paróweczki można śmiało jeść, ponieważ nie zawierają nawet grama mięsa. ;)

Takie mamy czasy. Przed wojną nie do pomyślenia!

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować